Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Nieudany blef Platformy. Kroczy od kryzysu do kryzysu

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Rację miał Donald Tusk, gdy dwa tygodnie temu na zamkniętym spotkaniu z parlamentarzystami Platformy zapowiadał, że partię czeka ciężki rok. Choć chyba coś innego miał na myśli. Mówił o nadciągającym kryzysie gospodarczym, zawirowaniach na rynkach, a kryzys przecież mamy od dawna. Kryzys rządzenia. Nie mam tak krótkiej pamięci, by przypisać ten stan rzeczy tylko jednej partii, pamiętam, co wyprawiało swego czasu SLD i co wyczyniał PiS, więc postępowanie Platformy widzę jako kontynuację, nie odstępstwo od normy. Dzielenie łupów, dojenie państwowego budżetu, kumoterstwo i całkowita beztroska - taka jest polityka. Nie tylko polska.

W poniedziałek koalicyjny PSL zafundował nam kolejną aferę taśmową, o przewidywalnym jak sensacyjne kino rozrywkowe scenariuszu: jeden pan drugiemu panu pozwolił zarobić, a jeszcze inny obłudnie się zdziwił i udaje ostatniego sprawiedliwego. Wczoraj czkawką odbiła się nam afera hazardowa, którą miała zakończyć uchwalona w ekspresowym tempie nowelizacja ustawy. Pisana na kolanie, więc i krzywa całkiem się okazała, co wytknął nam Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Teraz firmy hazardowe, które wtedy wypchnięto z rynku, szykują się na grube odszkodowania. Kto zapłaci? Oczywiście nie rząd, ale my, obywatele.

Niedawno Platforma szła od zwycięstwa do zwycięstwa. Dziś idzie od kryzysu do kryzysu. Demokratyczne reguły mówią, że gdy jedna partia nie daje sobie rady, władzę przejmuje inna, opozycyjna. Problem w tym, że konkurencja - i ta z lewej, i ta z prawej strony - choć może nie śpi, to ma nam do zafundowania ten sam serial. Oczywiście, można mieć złudzenia, ale źle się samooszukiwać. Platforma - jak obiecywała - nie jest partią wielkich reform, ale kontynuacji. Tylko czy to właśnie miała kontynuować?

@RY1@i02/2012/140/i02.2012.140.00000020a.802.jpg@RY2@

Andrzej Andrysiak, zastępca redaktora naczelnego

Andrzej Andrysiak

zastępca redaktora naczelnego

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.