Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Politycy umywają ręce. Euro to nie ich problem

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Brak planowanych dróg na piłkarskie mistrzostwa nie obciąży rządu

Zobowiązał się on bowiem tylko do zbudowania stadionów, na których rozegrane zostaną mistrzostwa Europy.

- Od 2009 roku bez skutku apelujemy do ministra sportu o uzupełnienie programu dotyczącego przygotowania turnieju - alarmuje Najwyższa Izba Kontroli. Ostrzega, że rząd może łamać ustawę o Euro 2012. Przedstawiciele rządu tłumaczą, że to nieprawda.

Obowiązek stworzenia szczegółowego "programu wieloletniego przygotowania i wykonania przedsięwzięć" wynika z ustawy o turnieju Euro uchwalonej jeszcze w 2007 roku. - Już kilkakrotnie zwracaliśmy uwagę, że program, który powstał, nie wypełnia przepisów ustawy. Dotyczy on wyłącznie budowy stadionów. To na co dzień utrudnia koordynację, a w przyszłości uniemożliwi ustalenie osób odpowiedzialnych za ewentualne zaniedbania - komentuje w rozmowie z DGP rzecznik NIK Paweł Biedziak.

Faktycznie obecnie obowiązujący program, podpisany w 2008 r. przez premiera Donalda Tuska, zaskakuje lakonicznością. Zawiera jedynie siedem krótkich punktów i dodatkowo dwie strony załącznika. Ogranicza się do wskazania koordynatora programu, czyli ministra sportu, i wymienia kwotę 3,7 mld złotych, które pochłonie przygotowanie mistrzostw Europy. Załącznik wymienia zaś spółki powołane do budowy stadionów w Warszawie, we Wrocławiu, w Gdańsku, Poznaniu, Krakowie i Chorzowie oraz kwoty przeznaczone na ten cel. Tuż po wejściu w życie tej uchwały rząd oficjalnie zapowiedział, że szybko zostanie ona uzupełniona. Po konsultacjach z miastami gospodarzami oraz pozostałymi resortami, a także np. PKP, miała powstać lista niemal 80 niezbędnych inwestycji. Nigdy jednak nie wyszło to poza fazę zapowiedzi.

- Z obowiązującego programu jasno wynika, że rząd czuje się zobowiązany wyłącznie do budowy stadionów. A i to nie do końca, gdyż zdefiniowaną rolą ministra sportu jest koordynacja wysiłków spółek, które tym się na bieżąco zajmują - mówi DGP poseł opozycji. Inny z naszych rozmówców dodaje: - Jestem pewien, że to nie jest przypadek. Taki dokument jasno wskazywałby, do czego zobowiązują się poszczególni ministrowie i sam premier.

Właśnie o skrótowość i ogólność tego dokumentu dopytywali rząd w interpelacjach parlamentarzyści, m.in Tomasz Garbowski z SLD. Również NIK ocenia, że program nie obejmuje ważnych przedsięwzięć z obszarów, takich jak: bezpieczeństwo, drogi, dworce kolejowe, lotnicze, promocja. - Jak sprawdzimy, ile zarobiliśmy, a może straciliśmy na organizacji tej imprezy, skoro brak jasnego harmonogramu i kosztorysów - zauważa kontroler NIK.

- Program zawiera wszystko, co zakłada ustawa i wypełnia obowiązki wobec UEFA. Zgodnie z umową zawartą z UEFA powołani są także krajowi koordynatorzy, którzy odpowiadają za poszczególne obszary - skwitował te pytania krótko ówczesny minister sportu Mirosław Drzewiecki.

- NIK i opozycja nie mają racji. Właśnie dokonaliśmy zmian w sposobie zarządzania turniejem. Na szczycie nowej struktury stoi minister Mucha, której zadaniem jest stała współpraca z miastami, w których odbędą się mecze, a także z ministrami. Jej zastępcami są minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki, a także minister administracji i cyfryzacji Michał Boni - tłumaczy DGP jeden z ministrów.

Taka struktura powstała zaledwie przed miesiącem i zastąpiła dotychczasowy komitet ds. bezpieczeństwa, na czele którego stał odwołany wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Adam Rapacki.

- To konieczność, gdyż faza przygotowań dobiega końca i teraz należy zająć się już zarządzaniem samą imprezą - wyjaśniał w Sejmie wiceminister spraw wewnętrznych Michał Deskur.

W podobny sposób do programu podchodził również premier Jarosław Kaczyński. Podobnie jak jego następca niemal ograniczył się w nim do wymienienia stadionów. Dodatkowo znalazły się dwie inwestycje, które zresztą później z niego wypadły. Chodziło o finansowy udział państwa w budowie centrum handlowego oraz mostu dla pieszych i rowerzystów przerzuconego nad Wisłą. Ekipa Kaczyńskiego oficjalnie zapowiadała, że program zostanie wkrótce rozszerzony o niemal 80 koniecznych inwestycji. Do dziś lista nie powstała, a dodatkowo z planów wypadło zbudowanie kładki nad Wisłą. Choć nie do końca, bo w dniach meczów most Poniatowskiego będzie zamknięty dla samochodów.

Ustalenie winnych problemów po Euro 2012 będzie niemożliwe

@RY1@i02/2012/035/i02.2012.035.00000040d.803.jpg@RY2@

Jan Bielecki/East News

Zdaniem NIK rząd Donalda Tuska może łamać ustawę o Euro 2012

Robert Zieliński

robert.zielinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.