67 lat nie zasypie demograficznej dziury
Szykuje się gorący miesiąc: ustawa emerytalna trafiła do konsultacji
Premier Donald Tusk zaprezentował najważniejszą reformę swojego rządu. Ustawa wydłużająca wiek emerytalny do 67. roku życia trafiła już do konsultacji społecznych. Organizacje pracodawców, związki zawodowe, a także organizacje kobiece, rolnicze i prawnicze mają miesiąc na przedstawienie swoich uwag.
Zapowiada się gorący okres - wydłużeniu wieku zdecydowanie sprzeciwiają się związkowcy, którzy zebrali już ponad 1,4 mln podpisów pod referendum i zapowiadają, że wyjdą na ulice.
- Chcemy przeprowadzać tę debatę bez żadnej hipokryzji, Wyższe emerytury to pozytywny skutek uboczny wydłużenia wieku, ale główny powód to drastyczny brak rąk do pracy w przyszłości - podkreślał szef rządu.
W pierwszej kolejności, na wieczornym spotkaniu z klubem PSL, do zmian w swojej wersji premier przekonywał koalicjanta. Ludowcy chcą wprowadzić do ustawy zapisy umożliwiające wcześniejsze przechodzenie na emeryturę matkom. - W moim przekonaniu jest przestrzeń do kompromisu. Za miesiąc będziemy wiedzieli, jaka jest jego granica - stwierdził Waldemar Pawlak. Nieoficjalnie politycy PSL twierdzą, że rozważany jest wariant: 67 lat dla mężczyzn i 65 dla kobiet. A rząd miałby wprowadzić dla pracodawców zachęty do zakładania żłobków i przedszkoli. Tusk skwitował jednak, że jest gotów rozmawiać, ale nie o propozycjach, które znacząco zmieniałyby zapisy ustawy. - 67 to nie jest magiczna liczba i nawet ten pułap nie zasypie dziury demograficznej - mówił.
Także eksperci przekonują, że nie ma możliwości utrzymania obecnego wieku emerytalnego. Alternatywa to stałe podniesienie VAT o 8 pkt proc., podniesienie składki emerytalnej z 19,5 do 30 proc. albo obniżka emerytur o połowę. - Możemy też uznać, że siłą roboczą w Polsce będą głównie emigranci z Azji - wyliczał Tusk.
Wiek emerytalny kobiet ma się wydłużać stopniowo do 2040 r., a mężczyzn do 2020 r. Wiek 67 lat ma zostać wprowadzony we wszystkich systemach emerytalnych, także dla sędziów i prokuratorów (od 2017 r).
Projekt ustawy przewiduje też zrównanie (w latach 2014 - 2021) okresu składkowego, który daje prawdo do dopłaty państwa do najniższej emerytury. U kobiet ma on wzrosnąć z 20 do 25 lat, tak jak u mężczyzn. Jednocześnie ustawie ma towarzyszyć rozbudowanie programu 50+ i przygotowanie programu 60+.
@RY1@i02/2012/032/i02.2012.032.000000100.802.jpg@RY2@
Andrzej Hrechorowicz/PAP
Premier Donald Tusk i minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz przekonują do reformy
Anna Gielewska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu