Związki nie wrócą do stołu rozmów bez konkretnych propozycji rządu
Prawo pracy
Na najbliższym plenarnym posiedzeniu komisji trójstronnej najprawdopodobniej znowu zabraknie strony związkowej.
Partnerzy społeczni otrzymali odpowiedź strony rządowej na postulaty zgłoszone we wrześniu w związku z Ogólnopolskimi Dniami Protestu. W ocenie związkowców treść pisma, w którym poszczególne resorty (głównie minister pracy) odnoszą się do wspomnianych propozycji, jest bardzo rozczarowująca.
- Trudno inaczej je ocenić, skoro jedynie w dwóch spośród siedemdziesięciu zgłaszanych zagadnień władza łaskawie zapowiedziała działania w kierunku oczekiwanym przez związki i pracowników. Nie chcę deklarować, czy jesteśmy gotowi do rozmów także w tym ograniczonym zakresie - mówi Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ.
Podkreśla, że rząd znając postulaty strony społecznej, może je samodzielnie zrealizować w mniejszym lub szerszym zakresie.
- Byłoby to przejawem dobrej woli. Przyszedł czas na konkretne rozwiązania, a nie jałowe dyskusje - dodaje.
OPZZ czeka na realizację m.in. zapowiedzi oskładkowania umów-zleceń. Jednocześnie związkowcy są zirytowani propozycjami resortu pracy, który sugeruje, by np. kwestie branżowych płac minimalnych czy zmniejszenia tygodniowego czasu pracy rozwiązywać jedynie w drodze dialogu z pracodawcami, np. negocjując układy zbiorowe. Z kolei Forum Związków Zawodowych liczy, że zrealizowany zostanie postulat wprowadzenia mechanizmu podnoszącego poziom płacy minimalnej, który został już wynegocjowany w pakiecie antykryzysowym (z 2009 r.).
Odpowiedzi ministerstwa nie przyczynią się raczej do zakończenia sporów z przedstawicielami pracowników. Wszystkie reprezentowane w komisji trójstronnej centrale raczej nie wezmą udziału w planowanym na 24 października plenarnym posiedzeniu KT.
- Na pozorowany dialog nie ma naszej zgody. Czekamy na konkretne rozwiązania przywracające zaufanie, które zostało podkopane - wyjaśnia Tadeusz Chwałka, przewodniczący Forum Związków Zawodowych.
Tłumaczy, że odpowiedź rządu z pewnością nie przybliża związków do powrotu do stołu rozmów.
- Tym bardziej że dwa główne postulaty dotyczące wycofania się z elastycznego czasu pracy i wydłużonego wieku emerytalnego w ocenie rządu nie powinny być już przedmiotem rozmów, choć zostały przeforsowane bez uwzględnienia głosu i propozycji społeczeństwa - dodaje.
Przewodniczący FZZ informuje, że centrale związkowe nie przystąpią do negocjacji, które będą uwzględniały tylko jeden, niepracowniczy punkt widzenia.
Ważne
Powrót do rozmów z punktu widzenia związków jest trudny, bo rząd nie chce negocjować wycofania się z elastycznego czasu pracy i wydłużenia wieku emerytalnego
Tomasz Zalewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu