Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Będzie łatwiej o pomoc antykryzysową

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Zatrudnienie

Pracodawcy w czasie dekoniunktury oprócz dopłat do pensji będą mogli otrzymać pieniądze na szkolenia i studia dla załogi.

Wczoraj Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej (MPiPS) zaprezentowało w trakcie posiedzenia prezydium komisji trójstronnej zmodyfikowaną wersję projektu ustawy antykryzysowej. Resort uwzględnił część postulatów zgłaszanych przez partnerów społecznych.

- Pozytywnie oceniamy poprawiony projekt, bo dziś ustawa antykryzysowa jest bardzie potrzebna niż kilka lat temu, gdyż załamanie gospodarcze jest dużo większe - przekonuje Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ.

Główna zmiana polega na obniżeniu z 20 proc. do 15 proc. poziomu spadku obrotów, jaki musi wykazać firma, by mogła starać się o dopłaty do pensji przy obniżeniu wymiaru czasu pracy załogi czy przestoju.

Nowym rozwiązaniem jest możliwość ubiegania się przez pracodawców o pieniądze na podnoszenie kwalifikacji załogi. Zgodnie z ostateczną wersją projektu dofinansowanie na ten cel uzyska przedsiębiorca, który ma fundusz szkoleniowy.

- Dodaliśmy także możliwości łączenia rozwiązań związanych z ochroną miejsc pracy ze szkoleniami - podkreśla Jacek Męcina, wiceminister pracy.

Uzależnienie pomocy na kursy i studia od posiadania w firmie funduszu szkoleniowego krytykują pracodawcy i związki zawodowe. Bardzo mało firm zakłada fundusz, bo jego prowadzenie jest kosztowne i nie przynosi firmie korzyści.

- Takie rozwiązanie było w poprzedniej ustawie antykryzysowej i nie cieszyło się zainteresowaniem przedsiębiorców - twierdzi Grażyna Spytek-Bandurska, ekspert PKPP Lewiatan.

W trakcie konsultacji społecznych także "Solidarność" domagała się ściślejszego powiązania wsparcia środkami publicznymi z koniecznością podejmowania działań podnoszących kwalifikację pracowników. Jednak zaproponowane rozwiązanie nie spełnia oczekiwań związkowców.

- Te rozwiązania są dalece niewystarczające i trzeba nad nimi pracować. W kompetencje pracowników trzeba inwestować. Być może są potrzebne dodatkowe pieniądze, np. na diagnozowanie potrzeb szkoleniowych w poszczególnych firmach, bo także pracodawcy nie widzą relacji między kwalifikacjami załogi a możliwościami i rozwojem firmy - twierdzi Barbara Surdykowska, ekspert NSZZ "Solidarność".

15 proc. spadek obrotów będzie musiał wykazać zakład, by dostać pomoc antykryzysową

Tomasz Zalewski

tomasz.zalewski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.