Podejrzliwość to choroba społeczna i hamulec wzrostu
Ukształtowany w Stanach Zjednoczonych system dwupartyjny oznacza, że demokraci i republikanie na przemian są przy władzy lub w opozycji. Sprzyja to ograniczaniu demagogii i nieodpowiedzialności. Ostra rywalizacja nie może oznaczać braku respektu dla państwa. Opozycja musi być lojalna w stosunku do państwa i jego instytucji, w stosunku do obowiązującej konstytucji i ustawodawstwa. W trudnych okresach niektóre ważne kwestie bywały wyłączone z areny rywalizacji. Do niedawna opozycja nielojalna miała charakter peryferyjny. W latach 60. pojawiło się ugrupowanie superpatriotów-samozwańców, znane jako Towarzystwo im. Johna Bircha (John Birch Society). Jego członkowie byli zdania, że Stanami Zjednoczonymi rządzi ONZ, że w Departamencie Stanu pełno komunistów i że Chińską Republikę Ludową należy obrzucić bombami atomowymi. Szum propagandowy wokół organizacji przycichł, kiedy generał, którego patriotyzm był poza wszelką dyskusją, były prezydent Dwight Eisenhower, oświadczył, że nie może zgodzić się z pretensjami tych, którzy uważają, że są lepszymi patriotami "niż ty i ja". Po wielu, wielu latach w obozie republikańskim pojawiła się Partia Herbaciana pod wieloma względami przypominająca John Birch Society. Przewodnicząca tej partii stała się znana z tego, że każdego, kto się z nią nie zgadzał, uważała za wroga lub zdrajcę. Ta postawa z czasem ją skompromitowała, a partia straciła na znaczeniu.
W głównym nurcie polityki amerykańskiej rywalizacja oznacza ostrą dyskusję, ale nie dyskredytowanie i zohydzanie. Są w tej rywalizacji znakomite przykłady fair play. Kiedy w 1996 r. Bill Clinton ubiegał się o reelekcję, jego konkurent - senator Robert Dole miał 72 lata. Zapytany na jednym z wieców przedwyborczych, czy Dole nie jest za stary, aby sprawować urząd prezydenta, Clinton odpowiedział: "Nie jest za stary. I jest człowiekiem o wielkich zasługach dla naszego kraju, człowiekiem, którego ja szanuję. Posiada on jednak inną wizję Ameryki niż moja. Sądzę, że moja wizja jest bliższa rzeczywistości niż jego. I dlatego z nim rywalizuję". W USA przyjęty jest zwyczaj, że przegrany kandydat gratuluje zwycięzcy i apeluje o zjednoczenie się wokół prezydenta. Czasami pada też deklaracja: "Jest to również mój prezydent".
W warunkach polskiej demokracji wolność słowa nadużywana jest do totalnego dyskredytowania i obrażania oponentów politycznych, do nazywania ich zdrajcami i agentami. Deklarowanie monopolu na patriotyzm i pretendowanie do racji we wszystkich sprawach idzie w parze z podważaniem autorytetu instytucji państwowych i obowiązującej konstytucji. Niepokojące jest przyzwolenie pewnej części społeczeństwa na chorobliwe zacietrzewienie, na chęć postawienia na swoim za wszelką cenę.
Aby zilustrować szkodliwość tego zjawiska, sięgnę do przykładu historycznego o charakterze krańcowym. W 1936 r. Francisco Franco deklarował: "Ocalę Hiszpanię przed marksizmem, cena nie gra tu roli. Oznacza to, że będziecie musieli wystrzelać połowę Hiszpanów. Powtarzam - cena nie gra roli". Jak wiadomo, Hiszpanie, którzy nie zostali wystrzelani, doświadczali przez wiele lat "dobrodziejstw" faszystowskiej dyktatury.
Wytwarzanie w społeczeństwie atmosfery powszechnej podejrzliwości, poszukiwania haków w urzędach i instytucjach oraz uzurpowanie sobie przez superpatriotów - samozwańców prawa do określania, kto jest Polakiem, a kto powinien się wynieść z kraju - to nie tylko choroba społeczna. To również hamulec rozwoju gospodarczego. W świecie współczesnym zaufanie to ważny czynnik mający wpływ na szanse państwa w rywalizacji rynkowej. W licznych publikacjach prof. Wiesława Grudzewskiego i prof. Ireny Hejduk znajdujemy ważne informacje dotyczące znaczenia zaufania dla ustalania kontaktów biznesowych i zawierania transakcji, dla ograniczania nadmiernej i czasochłonnej kontroli oraz dla usprawniania i podnoszenia wydajności pracy.
Rywalizacja oznacza ostrą dyskusję, ale nie dyskredytowanie
@RY1@i02/2014/244/i02.2014.244.00000110b.803.jpg@RY2@
Andrzej Wilk nauczyciel akademicki
Andrzej Wilk
nauczyciel akademicki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu