Skąpa pomoc dla bezrobotnych rodziców
Nowe sposoby wsparcia szukających pracy będą nierówno finansowane. Rząd chce inwestować głównie w bony dla młodych. Oszczędza na osobach z małymi dziećmi oraz tych w wieku 50+
Dzięki nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 674 ze zm.) urzędy pracy mają od 27 maja 2014 r. do dyspozycji większy wachlarz sposobów wspierania bezrobotnych. Są to m.in. bony dla młodych, granty i świadczenia wspierające rodziców czy dotacje do wynagrodzeń przy zatrudnianiu osób po 50. roku życia.
Bogate bony
W tym roku środki przewidziane na ich realizację były stosunkowo niewielkie. Resort pracy pierwotnie zapowiadał, że w przyszłym na wdrażanie nowych form urzędy otrzymają więcej pieniędzy. Jednak plan finansowy Funduszu Pracy na 2015 r., będący częścią ustawy budżetowej (10 października miała ona I czytanie w Sejmie), zakłada lepsze finansowanie tylko części z nich. Ponad czterokrotnie - z 40 do 180 mln zł - wzrosną środki Krajowego Funduszu Szkoleniowego, przeznaczone na szkolenia i podnoszenie kwalifikacji pracowników i pracodawców po 45. roku życia (ale już nie na osoby bezrobotne). Więcej pieniędzy będzie też na realizację Programu Aktywizacja i Integracja (60 mln zł zamiast 40 mln zł). Największy wzrost przewidziany jest w przypadku bonów dla młodych. Wydatki na nie mają wynieść niemal pięć razy więcej niż w tym roku - 317 mln zł wobec 66 mln zł w roku obecnym.
- Zwiększenie wysokości tych środków to słuszne posunięcie. Wpisuje się także w ogólnoeuropejski wzorzec - Unia Europejska kładzie obecnie duży nacisk na wspieranie zatrudnienia młodych. To istotne także z punktu widzenia krajowego interesu, w związku z dużą skalą emigracji wśród osób dopiero wchodzących na rynek pracy - przekonuje Łukasz Komuda, ekspert Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych.
Podkreśla, że przeznaczenie dużych środków na tę grupę, może być także konsekwencją nowego podejścia do efektywności urzędów pracy.
- Łatwiej będzie ją osiągnąć, aktywizując młodych, którzy z reguły są najbliżej rynku pracy - uważa.
Mało dla matek
Mniejsze fundusze zostaną natomiast przewidziane na pomoc rodzicom - głównie niepracującym matkom. Z planu finansowego FP wynika, że w przyszłym roku dwukrotnie zmniejszą się środki na granty na telepracę (z 20 do 10 mln zł), a 3-krotnie - na świadczenia aktywizacyjne (z 30 do 10 mln zł). Nie zmieni się natomiast wysokość środków na wspieranie zatrudnienia osób po 50. roku życia - na dotacje dla pracodawców przychylnych bezrobotnym w tym wieku znowu zostanie przeznaczone 40 mln zł.
- Brakuje równowagi w finansowaniu pomocy dla osób w trudnej sytuacji na rynku pracy. Wspomagając młodych, nie powinniśmy zaniedbywać rodziców i osób nieco starszych, szczególnie mając na uwadze kiepskie prognozy demograficzne na przyszłe lata - twierdzi Monika Zaręba, ekspert Pracodawców RP.
Podkreśla, że partnerzy społeczni od dawna postulują zwiększenie ich wpływu na to, w jaki sposób rozdysponowywane są środki FP. - Niestety, decydujący głos w tej sprawie ma nadal minister finansów, który wykorzystuje pieniądze funduszu do łatania dziury budżetowej - wskazuje.
Plan finansowy w zakresie wspierania osób 50+ i matek i tak jest teraz lepszy niż w pierwotnej wersji, w której zarezerwowano na nie dwu-, trzykrotnie niższe kwoty niż obecnie. Jak wskazuje dr hab. Jacek Męcina, wiceminister pracy, nastąpiło to po rozmowach z ministrem finansów, w trakcie których uzgodniono przesunięcia w planie finansowym i wzrost wydatków na bony, wynagrodzenia pracowników 50+ czy zlecanie usług aktywizacyjnych.
- Rzeczywiście, nie udało nam się uzgodnić wyższych kwot ze środków Funduszu Pracy na niektóre nowe instrumenty. To wynik zmiany struktury wydatków zaproponowanych przez Ministerstwo Finansów - przyznaje Jacek Męcina.
Zastrzega jednak, że także w trakcie roku resort będzie mógł dokonywać niezbędnych przesunięć w ramach poszczególnych pozycji w Funduszu Pracy.
- To oznacza jednak, że ewentualne braki zostaną uzupełnione poprzez odebranie środków przeznaczonych na finansowanie jednego instrumentu i przydzielenie ich na realizację innego - zauważa Janusz Gątkiewicz, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Będzinie.
Zaznacza, że na razie nie jest możliwe określenie, skąd i na jakie cele dokładnie takie środki powinny być przesunięte. Jednak im mniej pieniędzy, tym mniejsza szansa na to, by pracodawcy zaczęli się nimi na serio interesować.
Jak zapowiada Jacek Męcina, jeszcze przed końcem roku, najprawdopodobniej w listopadzie urzędy pracy otrzymają informację o ogólnej kwocie dostępnej w 2015 r. na aktywizację bezrobotnych.
@RY1@i02/2014/201/i02.2014.201.18300050c.802.jpg@RY2@
Nowe instrumenty wspomagające zatrudnienie
Karolina Topolska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu