Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd cały czas pracuje nad regulacjami dotyczącymi rynku pracy

1 lipca 2018

Władzomierz

Władzomierz sprawdził, jak rząd wywiązuje się z regulacji dotyczących pracy. Program wyborczy Platformy Obywatelskiej z 2011 r. mówi między innymi o wprowadzeniu "do kodeksu pracy odnawialnych umów sezonowych dla pracowników". Do początku 2014 r. rząd nie zrobił w tej sprawie nic. Dopiero w wystąpieniu na początku stycznia tego roku premier Donald Tusk zapowiedział działania odnośnie do zmian w przepisach dotyczących umów na czas określony. Obietnica w realizacji.

W tym samym dokumencie programowym można przeczytać, że politycy PO doprowadzą "do uznania przez kraje Unii Europejskiej kwalifikacji polskich pielęgniarek bez konieczności odbywania dodatkowych studiów". I to faktycznie się udało. 9 października 2013 r. Parlament Europejski po wieloletnich staraniach polskiego rządu znowelizował dyrektywę 2005/36/WE w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych (L255/22). W efekcie kwalifikacje wszystkich polskich pielęgniarek będą uznawane w krajach członkowskich Unii.

To oznacza, że także absolwentki liceów medycznych sprzed 2004 r. będą mogły bez przeszkód podjąć pracę w szpitalach na terenie całej UE. Wcześniej jeśli chciały pracować za granicą, musiały uzupełniać wykształcenie. Obietnica spełniona.

Część obietnic, które oceniamy, została złożona na mównicy sejmowej. W drugim expose w październiku 2012 r. premier Donald Tusk zapowiedział, że nie będzie "ozusowania umów śmieciowych". Już 10 stycznia 2014 r. przyznał, że zmienił zdanie: "Wcześniejsze deklaracje, że studenci, twórcy i naukowcy nie będą musieli płacić składek od umów o dzieło, nie były prawdą". Czekamy na konkrety.

W tym samym październikowym przemówieniu prezes Rady Ministrów zapowiedział, że chce "przywrócić niektóre formy elastycznego czasu pracy". To udało się zrobić w lipcu, nowelizując kodeks pracy. Obecne rozwiązania przewidują, że pracownicy bez dodatków za nadgodziny mogą pracować dłużej niż 8 godzin na dobę. Nadpracowane godziny załoga będzie odbierała w czasie, gdy firma będzie miała mniej zamówień. To rozwiązanie jest możliwe dzięki 12-miesięcznemu okresowi rozliczeniowemu. Obietnica spełniona.

@RY1@i02/2014/012/i02.2014.012.00000030a.802.jpg@RY2@

Oceniamy obietnice

Maciej Miłosz

maciej.milosz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.