Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Cisza wyborcza lekiem na dezinformację

14 października 2020
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

C isza wyborcza w Polsce to jedyne narzędzie, które realnie chroni proces wyborczy przed pewnymi formami szkodliwej dezinformacji. Jak we wrześniu pisał DGP, propozycja jej zniesienia ma być poważnie rozważana. Te pomysły mogą skończyć się bardzo źle.

Różnego rodzaju cisze wyborcze są standardem w wielu dojrzałych demokracjach, choćby w Australii, Francji, Hiszpanii, Kanadzie, Korei Płd. czy Wielkiej Brytanii. W okolicy listopadowych wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych odpowiednie filtrowanie informacji wprowadzą też giganci informacyjni Facebook i Google, wdrażając zakaz reklam o charakterze politycznym. U podstaw ich decyzji leży zrozumienie pozycji tych platform jako najpoważniejszych dziś źródeł bieżących informacji. Ograniczając reklamę polityczną, giganci cyfrowi pragną uniknąć destabilizacji w USA. Na podstawie doświadczeń z innych krajów zrozumieli oni, jaką władzą dysponują jako krytyczna infrastruktura informacyjna.

Wbrew pozorom znane w Polsce zjawisko tzw. bazarku, za którego pomocą przemycane są sondaże w dzień wyborów, nie dowodzi konieczności ograniczenia ciszy, a wręcz przeciwnie – dowodzi raczej jej sensu. Użytkownicy muszą sami aktywnie wyszukiwać takich treści. Siłą rzeczy robi to znaczna mniejszość. Tylko osobom w zaangażowanych bańkach informacyjnych może się wydawać, że zjawisko jest na tyle masowe, że sprawia, iż cisza wyborcza staje się bezcelowa.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.