Z misją do Brukseli
Rząd i prezydent nie zamierzają na razie niczego zmieniać w prezydenckiej ustawie o SN mimo presji ze strony Komisji Europejskiej. Wątpliwości, które otwarcie formułują niektórzy komisarze odnośnie do tego, czy ustawa wypełnia kamień milowy z KPO, mają być wyjaśnione w zakulisowych rozmowach. Jak słyszymy, prowadzić je ma resort funduszy, a także sam premier. Rząd zakłada, że porozumienie uda się osiągnąć najpóźniej do czasu złożenia pierwszego wniosku o płatność z KPO, czyli w III kw. br. Przedstawiciele KE na razie sprawy nie komentują i podkreślają, że jeszcze nie ma formalnej oceny wypełnienia kamieni milowych.
Oczekiwanie rządu jest takie, że zarówno środki z KPO, jak i z polityki spójności zaczną płynąć do Polski na przełomie 2022 i 2023 r. Przy czym na poważnie brane są ryzyka związane z możliwością blokowania tych drugich, tak jak ma to miejsce przy Funduszu Odbudowy. – Obawiamy się, że KPO, zamiast nam, będzie dawać opozycji punkty w wyborach, jeśli dalej będzie kłopot. Dlatego będziemy pokazywać, że KE miesza się w sprawy polskie i wspiera opozycję – mówi osoba z otoczenia premiera. ©℗ A4
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.