Minister odszedł, problem pozostał
Henryk Kowalczyk przestał być ministrem rolnictwa, ale w rządzie prawdopodobnie zostanie
Henryk Kowalczyk złożył dymisję tuż przed tym, jak w Pałacu Prezydenckim pojawił się prezydent Ukrainy. W ten sposób PiS starał się zminimalizować polityczne koszty całej operacji. – Dymisja ministra Kowalczyka jest próbą ucieczki, ponieważ PiS nie chciał dopuścić do debaty nad wnioskiem o wotum nieufności, która by wykazała kapitulację polityki rolnej PiS – mówi wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski z PSL. Ludowcy zgłosili ostatnio wniosek o wotum nieufności wobec Kowalczyka.
Sam minister, mówiąc o swojej dymisji, obwinił o nią Brukselę. – Złożyłem rezygnację z funkcji ministra rolnictwa i rozwoju wsi, widząc, że podstawowy postulat rolników nie zostanie przez Komisję Europejską spełniony – oświadczył. Chodziło im o wprowadzenie ceł na import zbóż z Ukrainy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.