Bez jednomyślności w sprawie przemocy
Polski rząd od tygodni nie potrafi wypracować stanowiska dotyczącego projektu dyrektywy PE oraz Rady w sprawie zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Z naszych ustaleń wynika, że sporny jest zwłaszcza art. 10 zobowiązujący państwa członkowskie, aby umyślne nawoływanie do przemocy lub nienawiści przeciwko grupie osób, którą definiuje się według płci metrykalnej lub społeczno-kulturowej, lub przeciwko członkowi takiej grupy podlegało karze jako przestępstwo.
Oś sporu przebiega między Ministerstwem Sprawiedliwości a resortem rodziny i premierem. Teraz argumentem w dyskusji stały się słowa prezesa PiS o… Władysławie i Zosi. ©℗ A4
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.