Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Plan Czcigodnego Mistrza. Giertych i Ławrow w szponach historiozofii

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

11 lat temu na konferencji organizowanej przez lożę wolnomularską rozmawiałem z Czcigodnym Mistrzem i Jałmużnikiem, których nazwisk nie chcę ujawniać. W zaufaniu zdradzili mi tajny plan, jaki wobec Rosji miał premier Donald Tusk i jego minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Omówiliśmy również realny stosunek byłego ministra edukacji i działacza narodowego Romana Giertych do środowisk LGBT i jego koncepcję zdemaskowania osób z tych środowisk w Sejmie. Wolnomularze byli szczerzy. Uważali mnie za takiego „masona”. Wielu czytało moje materiały o bezpieczeństwie i traktowało mnie wręcz jako Odźwiernika. Obawiali się jedynie tego, że ich teoria zostanie uznana za spiskową. Nie dbali jednak o to. Swoją opowieść przedstawili ze szczegółami. Nie dali mi szansy, bym w nią nie uwierzył.

To Wielki Budowniczy Wszechświata namówił Donalda Tuska na zorganizowanie zamachu w Smoleńsku. Pokazał mu nowe rodzaje broni, której nie odkryją nawet parówkowe eksperymenty. Również On nakazał Romanowi Giertychowi, aby ten udzielił wywiadu pierwszemu numerowi tabloidu „Fakt” i stwierdził w nim, że należy ujawnić wszystkich homoseksualistów w Sejmie. To w końcu On przekonał Radosława Sikorskiego, by rozpoczął reset z Rosją i palił cygaretki z Siergiejem Ławrowem na balkonie pałacu w Wilanowie.

W zasadzie tak mógłby zaczynać się tekst poświęcony polityce wschodniej rządu PO-PSL, gdyby przyjąć standardy logiczne i jakość analizy Romana Giertycha. Jego wpis na Facebooku o planowanym przez Jarosława Kaczyńskiego rozbiorze Ukrainy do spółki z Rosją i Węgrami już przeszedł do historii. Okazuje się, że były minister edukacji, który walczył z Witoldem Gombrowiczem, sam ma talent pisarski i skłonność do budowania piętrowych teorii spiskowych o wiele bardziej zawansowanych niż posługujący się podobną metodyką Tomasz Piątek. Analiza wiążąca Antoniego Macierewicza z kierownictwem mafii sołncewskiej to jednak przy Giertychu ledwie zarys wstępu do zarysu. Forma budowania napięcia poraża. Jakość argumentacji zbija z nóg. Czystość formułowanych myśli otwiera oczy. To tekst biblijny. Zdejmujący łuski. Praca konieczna dla zrozumienia najnowszej historii Polski. Ojczyzna potrzebowała liberalnego konwertyty, aby to wszystko zrozumieć. Tylko człowiek, który udzielił mocnego wywiadu o LGBT „Faktowi” i wzywał do usunięcia z listy lektur zdegenerowanego utworu „Ferdydurke”, mógł zrozumieć głębię faszystowskiego spisku, w który wszedł znienawidzony zdrajca Jarosław Kaczyński. Trudno było znieść własną cenę upokorzenia w niezrozumieniu Wschodu. Jednak prawda, którą o rozbiorze Ukrainy objawił Giertych, jest tego warta.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.