Nie ma symetryzmu, jest Lewica
S ymetryzm toruje drogę do władzy obecnej już w Sejmie Lewicy. Powstał jako ruch nie tyle intelektualny, ile emocjonalny, ułatwiający ludziom myślącym zachowanie zdrowej psychiki.
Symetrysta dostrzegał, że PO w wielu sprawach zawaliło, zaś PiS, chociaż często wypowiadający idiotyzmy, od których aż zęby bolały, miewa czasem rację. Symetrysta zachowywał sobie prawo do krytyki Platformy, choć patrzył z niepokojem czy nawet wrogością na dokonania „dobrej zmiany”. Zazwyczaj symetrystycznemu podejściu towarzyszyła nuta krytyki wobec dorobku naszej transformacji. W tym środowisku do dobrego tonu należało krytykowanie zbyt pospiesznych reform lat 90. i okazywanie pewnego poziomu wzgardy dla „turbokapitalizmu”, „neoliberalizmu”, „cholernego kapitalizmu”. Symetrysta niewielkie lub żadne nadzieje wiązał z pisowcami, ale nie chciał, aby po klęsce PiS znowu w Polsce „było, jak było”.
Symetrysta zasiał, Lewica zbiera żniwo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.