Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Budżet więcej zapłaci za mandat poselski

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Wyższa frekwencja sprawiła, że ugrupowania, które startowały w wyborach, dostaną większą subwencję

Porównaliśmy cenę poselskiego mandatu w upływającej i nadchodzącej kadencji. Zrobiliśmy to, dzieląc roczną kwotę subwencji przez liczbę mandatów poselskich, które zdobyły poszczególne ugrupowania. I tak: PiS zyskał 20 tys. zł na mandacie posła, gdyż w tamtej kadencji subwencja wynosiła 78 tys. na mandat, a obecnie niemal 100 tys. zł. – To zasługa naszych wyborców. Mamy ponad 2 mln głosów więcej niż w 2015 r. To więcej niż wszystkie głosy oddane np. na PSL – mówi senator PiS Wojciech Skurkiewicz.

Jeszcze więcej zyska Platforma Obywatelska. W mijającej kadencji jeden mandat posła tego ugrupowania kosztował budżet 112 tys. zł. W nadchodzącej będzie to już 150 tys. – Mówienie o trochę większej subwencji dla największej partii opozycyjnej jest oderwane od rzeczywistości, jeśli spojrzymy na PiS. Jedna decyzja większości parlamentarnej, by przelać na media publiczne ponad 1 mld zł, to praktycznie subwencja dla PiS. Twierdzenie, że my mamy trochę więcej, to żart – mówi Mariusz Witczak z PO. – A oni mają TVN – odcina się senator Skurkiewicz.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.