Nowe elity PiS
M łodzi, wykształceni, często z wielkich ośrodków – kiedyś byli politycznym zapleczem Platformy Obywatelskiej i liberalnej strony sceny politycznej. Jednak w ciągu ostatnich paru lat wielu z nich związało swoje losy z Prawem i Sprawiedliwością. I bardzo często nie jest to decyzja oparta na materialnym oportunizmie, ale raczej na poglądach i tożsamości.
Dookoła obecnej władzy wielu jest ludzi mających w CV międzynarodowe uniwersytety i udaną karierę w wielkich korporacjach i firmach konsultingowych. W ciągu ostatnich czterech lat zaczęli pracować w administracji publicznej czy w rządowych agencjach. Zrobili tak, choć dla części z nich oznaczało to finansową stratę połączoną ze zwiększoną odpowiedzialnością.
Opozycja zdaje się nie dostrzegać istnienia tej grupy. Co najwyżej zbywa ją wzruszeniem ramion i słowami o karierowiczach bez kompetencji. To uproszczenie, które jest jedną z przyczyn tego, że obecna opozycja będzie miała problem z trwałym odzyskaniem władzy. Warto z ludźmi pracującymi dla PiS rozmawiać i próbować zrozumieć ich motywacje, spojrzenie na świat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.