Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Zakaz lotów mniej restrykcyjny

Z warszawskiego Okęcia i innych polskich portów nie można polecieć m.in. do Hiszpanii i Francji
Z warszawskiego Okęcia i innych polskich portów nie można polecieć m.in. do Hiszpanii i Francji
15 września 2020
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Branża turystyczna skarży się na kolejne zakazy lotów. Rząd nie chce odchodzić od tych regulacji ani przyjąć unijnych. Zapowiada łagodzenie kryteriów

Dziś weszło w życie nowe rządowe rozporządzenie w sprawie zakazu lotów. Nieco różni się od poprzednich regulacji w tej sprawie. Po pierwsze, nie wymieniono w nim państw objętych zakazem, a jedynie wpisano zasadę, że nie można latać do krajów, w których współczynnik zachorowań na COVID-19 w ostatnich 14 dniach przekracza 90 na 100 tys. mieszkańców. W tym przypadku trzeba opierać się na danych na bieżąco aktualizowanych przez Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób. W praktyce oznacza to np., że na czarną listę wpadła m.in. Francja, gdzie ów współczynnik przekroczył 150. Nadal zakazem objęte będą także Hiszpania czy Czarnogóra. Z listy państw z zakazem lotów znika za to kilkanaście państw z całego świata, np. Indie, Malta czy Rumunia. Otwarcie niektórych państw na połączenia lotnicze z Polski było możliwe dzięki pewnemu złagodzeniu przez rząd obowiązujących kryteriów. Dotychczas zakazem były objęte kraje, w których współczynnik zachorowań na 10 tys. osób w ostatnich dwóch tygodniach przekraczał 60.

Mimo to branża turystyczna narzeka na wprowadzane przez rząd obostrzenia. W liście otwartym do premiera biura podróży i część lotnisk regionalnych skarży się, że zakazy powodują, iż linie lotnicze, porty, a także setki firm działających w turystyce, są w coraz gorszej sytuacji. „Branża turystyczna liczyła na ożywienie i wzrost poziomu sprzedaży we wrześniu do poziomu pomiędzy 30 a 40 proc. wobec ubiegłorocznej sprzedaży. Niestety, na skutek restrykcji sprzedaż nie osiąga nawet 10 proc.” – piszą przedstawiciele branży. Skarżą się, że transport lotniczy nie jest traktowany na równi z lądowym. Dodają, że zgodnie z najnowszymi badaniami naukowymi podróże samolotem są uznawane za jedne z najbardziej bezpiecznych przy zachowaniu odpowiedniego reżimu sanitarnego. W pociągach czy autokarach te reżimy nie są tak dokładnie przestrzegane. W liście można też przeczytać, że pandemia spowodowała, iż branża spotkała się z największym kryzysem w historii, a kolejne ograniczenia tylko go potęgują.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.