Infrastruktura
Rachunek za brak kursów
Mimo że od marca do maja przewoźnicy autobusowi odwołali lub zawiesili od 80 do 100 proc. połączeń, to część dworców nalicza za nie opłaty. Tak dzieje się np. na dworcach należących do spółki Małopolskie Dworce Autobusowe, gdzie przewoźnicy mają do zapłacenia od kilku do kilkunastu tysięcy złotych, choć ich pojazdy nie korzystały z infrastruktury. Wszystko dlatego, że standardem w rozliczeniach pomiędzy przewoźnikami a dworcami jest wnoszenie opłat nie za faktyczną liczbę wykonanych odjazdów, lecz za zadeklarowane kursy. Od tej zasady odstąpiono np. w Warszawie czy Poznaniu. © ℗ B4
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.