Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Są dwie kolejowe Polski: ta A, i ta B

Statystyczny mieszkaniec Dolnego Śląska podróżował w 2020 r. koleją średnio 6,6 razy. To trzeci wynik w Polsce po Pomorzu (15,9) i Mazowszu (12,4)
Statystyczny mieszkaniec Dolnego Śląska podróżował w 2020 r. koleją średnio 6,6 razy. To trzeci wynik w Polsce po Pomorzu (15,9) i Mazowszu (12,4)
9 czerwca 2021
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Utrwalają się dysproporcje między regionami w wykorzystaniu kolei. Mieszkańcy województw podlaskiego i podkarpackiego statystycznie wsiadają do pociągu 12 razy rzadziej niż Pomorzanie

Urząd Transportu Kolejowego pokazał statystyki przewozów pasażerskich w województwach w ciągu ostatnich 10 lat. W skali całego kraju liczba podróżnych stale rosła aż do 2019 r., kiedy to pociągi przewiozły prawie 336 mln pasażerów. Pandemia COVID-19 i związane z nią obostrzenia spowodowały tąpnięcie w statystykach. Z usług kolejowych przewoźników w zeszłym roku skorzystało 209 mln osób, o ok. 38 proc. mniej niż rok wcześniej. To najgorszy wynik w historii III RP. Analiza UTK pokazuje też, że pandemia utrwaliła ogromne dysproporcje w wykorzystaniu kolei w poszczególnych regionach. W zeszłym roku tylko trzy województwa miały wynik lepszy od średniej dla reszty kraju. Najczęściej koleją jeździło się na Pomorzu (15,9 podróży kolejowych na jednego mieszkańca w ciągu roku), na Mazowszu (12,4) i na Dolnym Śląsku (6,6). Na drugim biegunie znalazły się regiony w Polsce Wschodniej. Na Podlasiu i Podkarpaciu statystyczny mieszkaniec odbył tylko 1,3 podróży w ciągu roku, a w woj. lubelskim 1,4. Z danych UTK wynika, że w ciągu dekady w niektórych regionach wielu mieszkańców zrezygnowało z pociągów. Przykładowo na Opolszczyźnie od 2010 do 2019 r. (czyli jeszcze przed pandemią) liczba pasażerów spadła o 27 proc. W woj. lubelskim duże spadki zaczęły się w 2012 r. W ciągu następnych 7 lat ubyło tam 36 proc. podróżnych. Na wyniki wpływa głównie wykorzystanie i oferta kolei regionalnych. W ostatniej dekadzie przyrosty pasażerów widać tam, gdzie regiony mocno angażują się w ich rozwijanie. Na przykład na Dolnym Śląsku w latach 2010–2019 liczba podróżnych wzrosła dwuipółkrotnie – z 13,4 mln do 32,6 mln. W woj. łódzkim wyniki zaczęły się poprawiać od 2014 r. W ciągu pięciu lat liczba pasażerów wzrosła z 8,9 do 15,8 mln. UTK podaje, że trend wzrostowy w ostatnich latach widać było także w województwach mazowieckim, pomorskim i wielkopolskim.

Piotr Rachwalski, były prezes Kolei Dolnośląskich, przyznaje, że wzrosty występują wyłącznie tam, gdzie istnieje konkurencja wobec wielkiego przewoźnika, jakim jest Polregio. Chodzi głównie o samorządowe spółki przewozowe, które potrafiły stworzyć dobrą ofertę dla pasażera. W przypadku Kolei Dolnośląskich przed pandemią rokrocznie występowały skoki obsłużonych podróżnych rzędu 25–40 proc. W ostatnich latach także Łódzka Kolej Aglomeracyjna i Koleje Małopolskie zachęciły do powrotu wielu podróżnych. Według Rachwalskiego nie sprawdziła się za to polityka władz województwa zachodniopomorskiego, które nie stworzyły własnego przewoźnika, ale wyłożyły duże pieniądze na wymianę taboru, z którego korzysta Polregio. W latach 2010–2019 przewozy utrzymywały się tam na podobnym poziomie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.