Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Kompozyty zamiast drogiej stali na budowach dróg?

Najdalej idącym skutkiem wzrostu cen materiałów budowlanych może być zmniejszenie liczby inwestycji
Najdalej idącym skutkiem wzrostu cen materiałów budowlanych może być zmniejszenie liczby inwestycji
8 czerwca 2021
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Przez szybko rosnące ceny materiałów wykonawcy mogą stracić na niektórych kontraktach. Urzędnicy szukają rozwiązań, które złagodzą efekty drożyzny

Choć firmy budowlane nie mogą narzekać na brak zleceń, to ich szefowie zdają sobie sprawę, że dla branży zbliża się trudny okres. Głównie za sprawą ostro szybujących w górę cen materiałów, a także problemów z dostępnością niektórych z nich, np. piasku, o czym pisaliśmy w kwietniu. Wystrzeliły zwłaszcza ceny stali, której w budownictwie używa się dużo. Przykładowo od początku 2020 r. blacha gorącowalcowana zdrożała o ok. 160 proc., pręty żebrowane o 94 proc., a profile stalowe o 68 proc. W ciągu roku o ok. 30–40 proc. zdrożał asfalt. – Liczymy się z tym, że ceny asfaltu w tym i w przyszłym roku będą dalej rosły. Spodziewamy się, że w ramach prób ożywiania gospodarek po pandemii będzie mocno rosła koniunktura budowlana w całej Europie. W efekcie firmy będą ostro konkurować o te same materiały. Znowu pojawią się też kłopoty z brakiem pracowników – przewiduje Jan Styliński, szef Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa. Wskazuje, że wprowadzone ponad dwa lata temu przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad oraz spółkę PKP Polskie Linie Kolejowe nowe mechanizmy waloryzacji kontraktów nie pokryją wzrostów cen. Ustalono wówczas limit zwiększenia wartości kontraktu na poziomie 5 proc. – Waloryzacja łagodzi te problemy, ale skok cen jest na tyle duży, że wprowadzone mechanizmy tego nie wynagrodzą – zaznacza.

Styliński spodziewa się, że coraz większą liczbę kontraktów będzie dotykał problem malejącej marży. W niektórych przypadkach zlecenia skończą się stratami. – Duże firmy już teraz nie uzyskują specjalnie wysokich marż, np. rzędu 20 proc., tylko na poziomie 3–6 proc. Ich zmniejszenie do poziomu zerowego lub ujemnego przy tych szalejących cenach materiałów może nadejść szybko. O tych problemach będziemy rozmawiali na poziomie rządowym, bo to są realne zagrożenia na przyszłość. Dzisiaj widzimy niekorzystne zjawiska, które będą miały wpływ na realizację kontraktów w latach 2022–2225 – dodaje Styliński.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.