Loty zawieszone. Fikcja trwa
Z powodu koronawirusa L OT poszedł w ślady innych przewoźników i zawiesił trasy do Chin. Do Warszawy trzy razy w tygodniu lata za to Air China. Pasażerowie wypełniają jedynie formularze kontaktowe przekazywane służbom sanitarnym. Nikt ich nie bada. Lotnisko nie ma też skanerów temperatury ciała.
Z kolei w PKP Cargo, które zajmuje się transportowaniem kontenerów z Chin, przewozy odbywają się normalnie. Prezes spółki Czesław Warsewicz w rozmowie z DGP liczy, że strat nie będzie. Podobnie inna spółka z grupy PKP – LHS, która dysponuje szerokim torem biegnącym od granicy z Ukrainą do Sławkowa na Śląsku. W sobotę, po 12 dniach podróży, dotarł tam kolejny skład z Chin. Mimo to Janusz Piechociński, były minister gospodarki, a obecnie szef Izby Przemysłowo-Handlowej Polska-Azja, obawia się o przyszłość relacji handlowych z Chinami. ©℗ A8
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.