PiS martwi się o polskie drogi
Prawo i Sprawiedliwość chce, by rząd przedstawił Sejmowi skutki finansowe anulowania 45 przetargów na budowę dróg krajowych i autostrad.
- To są realne i konkretne straty dla kilkuset firm, które zainwestowały w dobrej wierze, przyjmując zapewnienia premiera, że wszystkie miasta, które są organizatorami Euro 2012, będą połączone drogami szybkiego ruchu albo autostradami - irytuje się szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.
Według PiS straty związane z anulowaniem przetargów na inwestycje drogowe, do których została przygotowana dokumentacja techniczno-projektowa, wyniosą ok. 150 mln zł. Jak podkreślił Błaszczak, w ten sposób rząd zmarnował trzy razy więcej pieniędzy, niż zaoszczędzono w wyniku ograniczenia o 50 proc. subwencji budżetowych na partie polityczne.
Z programu budowy dróg krajowych na lata 2011 - 2015 wykreślono ok. 1 tys. km odcinków dróg. Wczoraj "DGP" informował, że decyzja rządu o ograniczeniu planowanych inwestycji drogowych dotknie ok. 200 firm budowlanych, zaś wpływy z podatków zmaleją od 3 do 5 mld zł.
TŻ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu