Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Usuwanie awarii to koszt operatora

14 lipca 2009

Uszkodzenia sieci radiowych przez burze czy zalane wodą instalacje od kilku tygodni są codziennością wielu operatorów telekomunikacyjnych. Najwięcej awarii odnotowano w ostatnich dniach czerwca i na samym początku lipca, gdy ulewy i burze były najbardziej gwałtowne. Ale i ostatni tydzień przyniósł kłopoty.

– Częste wyładowania atmosferyczne doprowadzają do uszkodzeń elementów radiowych i to pomimo ich wielostopniowych zabezpieczeń. Skutki takich zjawisk to nie tylko uszkodzenia w trakcie ich trwania, lecz także wielogodzinne wymiany po zakończeniu anomalii pogodowych – mówi GP Krzysztof Majcherski, kierownik działu zarządzania jakością usług i sieci Netii.

Dla klientów sieci radiowych problemem jest też deszcz. Powoduje pogorszenie jakości, a w czasie intensywnych ulew może dojść nawet do zerwania łączności. Burze mają też wpływ na radiową sieć szkieletową. Z tego powodu w końcu czerwca przez kilka godzin nie działało m.in. kilka stacji bazowych sieci Play, której operatorem jest P4 w rejonie Oleśnicy, a w lipcu stacje bazowe tego operatora w rejonie Wrocławia.

– Nie odnotowaliśmy większych zakłóceń pracy sieci spowodowanych aurą. W czasie ulewnych deszczy może dojść do chwilowych przerw w pracy stacji bazowych. Nie odnotowaliśmy też przerw spowodowanych awariami sieci elektrycznej – mówi GP Andrzej Pomarański z biura prasowego Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatora sieci komórkowej Era.

Netia odnotowała spowodowane burzami przerwy działania swej sieci, m.in. w Mazowieckiem i Łódzkiem, a także w Warszawie, Białymstoku i Poznaniu. Lipcowa burza i ulewa była przyczyną awarii, która dotknęła 1265 klientów Neostrady tp na warszawskim Grochowie. Woda zalała łącza teletransmisyjne.

– W wyniku wyładowań atmosferycznych i intensywnych opadów między 21 czerwca a 3 lipca odnotowaliśmy 290 przypadków awarii (unieruchomienia systemów i urządzeń oraz linii światłowodowych). Najwięcej w województwach: lubelskim, podkarpackim i małopolskim – mówi GP Wojciech Jabczyński, rzecznik grupy Telekomunikacja Polska.

W ciągu owych 13 dni unieruchomione zostały całkowicie lub częściowo 502 węzły świadczące usługi dla ok. 200 tys. klientów (w tym 79,5 tys. klientów Neostrady). 446 węzłów unieruchomionych zostało w wyniku wyładowań atmosferycznych, kolejnych 56 przez zalania i podtopienia.

– Średni czas przerwy w świadczeniu usług dla jednego węzła wyniósł ok. 6,5 godz. Usunięcie awarii wymagało w każdym przypadku skierowania do miejsca awarii pracowników tzw. grup technicznych. W sumie w usuwaniu awarii brało udział – w zależności od natężenia zdarzeń – od 20 do 30 grup – mówi rzecznik TP.

Także Netia odnotowała spowodowane aurą uszkodzenia sieci stacjonarnej, w tym łączy internetowych.

Usuwanie awarii to dla operatorów dodatkowe koszty. Trzeba wymienić uszkodzony sprzęt. TP szacuje, że na usunięcie awarii powstałych między 21 czerwca a 3 lipca wydała około 550 tys. zł. Straty ponosili też klienci końcowi, których urządzenia najczęściej ulegały awarii podczas burzy. – Użytkownicy powinni podczas burzy odłączać aparaty telefoniczne i modemy od linii telefonicznej – mówi Krzysztof Majcherski z Netii.

Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.