Kolejowe inwestycje bez pieniędzy z obligacji
Modernizacja torów będzie finansowana tylko ze środków budżetowych i unijnych. Ministerstwo Finansów nie chce emisji obligacji kolejowych.
Sprawdzony w Krajowym Funduszu Drogowym model pozyskiwania środków z obligacji najprawdopodobniej nie zostanie skopiowany przez Fundusz Kolejowy. Zastrzeżenia przedstawiło Ministerstwo Finansów, które niechętnie zwiększa poziom gwarancji Skarbu Państwa udzielanych na emitowane papiery. Tylko w tym roku KFD wyemituje w sumie obligacje o wartości 7,3 mld zł. W przyszłym roku może ich być nawet trzy razy więcej. Z nieoficjalnych informacji wynika, że resort nie chce zwiększać konkurencji dla innych papierów wartościowych, które posłużą do zasypywania dziury budżetowej.
Zmiana zasad funkcjonowania Funduszu Kolejowego to pomysł Ministerstwa Infrastruktury. Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu, twierdzi że nowy model finansowania inwestycji na kolei to wciąż otwarta sprawa.
Na zmianie zasad funkcjonowania Funduszu Kolejowego zyskałby nie tylko budżet państwa, ale i PKP Polskie Linie Kolejowe, które utrzymują i modernizują tory. Spółka ma kłopoty z wydawawaniem środków na inwestycje, które z roku na rok rosną.
Z budżetu państwa na remonty i utrzymanie torów PKP PLK dostaną w 2010 roku 850 mln zł. Kolejne 980,3 mln zł to dotacja na realizację inwestycji priorytetowych. W sumie na inwestycje kolejarze chcą wydać ponad 3 mld zł, czyli tyle co w tym roku. Kolejarze mają jednak kłopoty z przygotowaniem kolejnych modernizacji. W tym roku PKP PLK ogłosiły zaledwie dwa znaczące przetargi .
- Niewykorzystane środki z budżetu zwykle przepadają, a pieniądze z FK mogą przechodzić na kolejny rok - mówi Zbigniew Szafrański, prezes PKP PLK.
Maciej Szczepaniuk
maciej.szczepaniuk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu