Stworzenie sieci polowych laboratoriów oraz doposażenie stacjonarnych to dbałość o wysoką jakość inwestycji
Dzięki liberalizacji postępowań przetargowych, którą wprowadziliśmy w październiku 2008 r., obniżyliśmy wymagania w specyfikacji istotnych warunków zamówienia. To zwiększyło konkurencyjność, bo więcej firm jest w stanie spełnić te wymagania.
BEATA TROCHYMIAK:
TOMASZ RUDNICKI:
- Koszty inwestycji maleją, o czym świadczy kwota, którą udało się zaoszczędzić. Wynosi ona ponad 8 mld zł. Oszczędności dotyczą 20 postępowań przetargowych. Ta kwota wzięła się z różnicy między kwotą zapisaną w kosztorysach tych przetargów a cenami w ofertach wykonawczych. W związku z tym, że pieniądze były wcześniej zagwarantowane w budżecie inwestycyjnym, nie przepadną. Będziemy wnioskować do ministra infrastruktury oraz ministra finansów o przeznaczenie ich na projekty, które są w dalszej perspektywie czasowej na naszej liście projektów priorytetowych, a także o możliwość uruchomienia projektów w rezerwach. Budżet inwestycyjny realizujemy w pełni.
- Z pewnością tak, chociaż na spadek cen złożyło się wiele czynników. Dzięki liberalizacji postępowań przetargowych, którą wprowadziliśmy w październiku 2008 r., obniżyliśmy wymagania w specyfikacji istotnych warunków zamówienia. To zwiększyło konkurencyjność, bo więcej firm jest w stanie spełnić te wymagania. Efektem zmiany jest to, że z 10 - 20 firm, które brały udział w przetargach w 2008 r., w tym roku ich liczba zwiększyła się do 200. Przykładem jest autostrada A-2, gdzie w przetargu złożono 87 ofert a jeszcze rok temu byłoby ich zaledwie kilka.
Tak duża konkurencja oczywiście rzutuje na cenę, która jest naturalnie obniżana. Na obniżkę cen i za tym oszczędności ma także wpływ spadek cen materiałów budowlanych i robocizny, który średnio w pierwszych trzech kwartałach 2009 r. wyniósł ok. 20 proc. I w końcu trudna sytuacja na rynku finansowym oraz inwestycyjnym powoduje, że GDDKiA obecnie jest największym inwestorem na polskim rynku, posiadającym kilkuletni plan inwestycyjny. To także sprzyja konkurencyjności i jednocześnie obniżce cen, bo każda z tych 200 firm chciałaby znaleźć się wśród wykonawców.
- Przy budowie dróg i autostrad zawsze podstawowym celem jest zapewnienie ich wysokiej jakości. Niższe ceny nie oznaczają wcale niższych standardów wykonawstwa. Na przykład przy budowie drogi S-8 od Wrocławia do Skrzyszowa (odcinek o długości 47 km) cena za wybudowanie 1 km drogi ekspresowej waha się obecnie w granicach 20 mln złotych, wcześniej koszt ten wyniósłby ok. 25 mln zł przy takiej samej jakości usług. Istotne jest to, że po przejrzeniu wszystkich ofert wykonawców na ten odcinek różnica pomiędzy najniższą a najwyższa ofertą była na poziomie 10 proc. To tylko świadczy o jednym, że tak właśnie kształtują się obecnie ceny na rynku.
- Przede wszystkim dzięki sieci laboratoriów, które umiejscowione są w każdym województwie. Obecnie są one w trakcie wzmacniania sprzętowego i kadrowego. Zwiększamy liczbę etatów, a więc liczbę osób wykonujących badania według wskaźnika inwestycji w danym miejscu. Czyli tam, gdzie jest więcej inwestycji, tam będzie więcej pracowników. Każde z laboratoriów otrzyma nowoczesny sprzęt pomiarowy, certyfikowany przez normy europejskie. Jest to rewolucja, gdyż przez ostatnie 10 lat nie było odnawiania sprzętu. A teraz w sprzęt laboratoryjny zostanie zainwestowanych ok. 40 mln zł. Laboratoria zostaną wyposażone m.in. w profilografy laserowe do skanowania nawierzchni przy prędkości 60km/h. Urządzenie to bada równość powierzchni, jej pęknięcia i cały przekrój poprzeczny. To nie wszystko, istotne jest też, że zostanie stworzona sieć laboratoriów polowych.
- Na powierzchni około 20 kontenerów (czyli ok. 200 mkw. powierzchni) znajdzie się w pełni wyposażone laboratorium, które zostanie umiejscowione na budowie, po to aby wykonywać natychmiastowo potrzebne badania i na bieżąco kontrolować każdy ruch wykonawcy. Pierwsze takie laboratorium już działa na budowie drogi S-3 w miejscowości Pyrzyce i jest odpowiedzialne za budowę odcinka od Szczecina do Gorzowa. Czynności sprawdzające i badania wykonuje się tam w ciągu jednego dnia. To motywuje do solidności wykonawcę, który wie, że każdy element jego pracy będzie weryfikowany na bieżąco. Do końca przyszłego roku planujemy uruchomić ok. 20 takich jednostek. Te laboratoria będą mobilne i w zależności od potrzeb przemieszczane na następne inwestycje i etapy budowy. Przeniesienie takiego laboratorium następuje w ciągu dwóch-trzech dni. W przyszłym roku każdy wojewódzki oddział GDDKiA będzie posiadał w pełni doposażone laboratorium stacjonarne i przynajmniej jedno laboratorium polowe.
- Praca laboratoriów polega na tym, żeby nie blokować budowy dróg, tylko aby szybko diagnozować i poprawiać. Jeśli wynik jest zły, to wykonawca musi go poprawić, gdyż nie będzie mógł ruszyć z kolejnym etapem. Chodzi o szybką reakcję. Do tej pory było tak, że pracownicy laboratorium dojeżdżali po wezwaniu dopiero nad drugi, trzeci dzień i budowa musiała być chwilowo zatrzymana. A żeby mieć nad tym większą kontrolę, wprowadziliśmy zapis do umowy z wykonawcą, że każda warstwa położonej nawierzchni musi być odebrana laboratoryjnie. Laboratoria polowe podlegają bezpośrednio Zastępcy Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad, a więc mają dosyć wysokie umocowanie prawne i sprawcze.
- Można tak powiedzieć, bo odbiór inwestycji i płatność są dokonywane po zatwierdzeniu wyników prac budowlanych przez laboratoria GDDKiA. Na końcu każdego kontraktu następuje odbiór techniczny robót, gdzie laboratorium występuje w osobie członka komisji odbiorowej. Odbiór nie zostanie dokonany, zanim laboratorium nie przedstawi podsumowania całej inwestycji, wskazując wszystkie jej elementy. Jeżeli ta opinia jest pozytywna, to kontrakt jest odbierany w całości, jeśli jest negatywna, to elementy, które mają wynik negatywny, są albo objęte dalszą gwarancją i przedłużeniem prac, albo muszą być poprawione. Takie laboratorium ma bardzo dużą siłę sprawczą. Z pewnością jakieś błędy mogą się pojawić, ale naszym celem jest ich zminimalizowanie i spowodowanie, żeby nowo budowane drogi przez najbliższe 10 lat nie musiały być remontowane.
- Jednolity standard wykonywanych badań zapewni jednakowe wyposażenie dla wszystkich jednostek. To umożliwi wykonywanie krzyżowych kontroli, czyli sprawdzanie wyników kontroli z różnych kontraktów. Zamierzamy również uzyskać akredytacje według norm unijnych, co potwierdzi jednolitość wykonywania badań. To jest ważne, bo jeżeli otrzymamy akredytację, co mam nadzieję, że osiągniemy w ciągu dwóch - trzech lat, to każdy wynik pokazany przez takie laboratorium będzie niepodważalny zarówno w Polsce, jak i w UE. To tak jak orzeczenie sądu. Z takim wynikiem już się nie dyskutuje. Poza tym laboratoria nie tylko wykonują badania, ale odpowiadają również za akceptację materiałów przywiezionych na drogę, który musi być zatwierdzony badaniami. Mając akredytację, laboratorium GDDKiA będzie mogło nadawać znak jakości CE dla wyrobów budowlanych.
@RY1@i02/2009/202/i02.2009.202.165.003a.001.jpg@RY2@
Tomasz Rudnicki
Fot. Łukasz Jóźwiak/GDDKiA
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu