Małe firmy budujące autostrady zaczną bankrutować
Co czwarta firma utrzymująca się z zamówień przy wielkich inwestycjach drogowych może upaść. To efekt agresywnej walki o kontrakty wielkich koncernów budowlanych, które wygrywają przetargi coraz niższymi cenami.
Rekordowo niskie oferty w przetargach na budowę dróg mogą pociągnąć na dno małe i średnie firmy żyjące z kontraktów na podwykonawstwo. Ogólnopolska Izba Drogownictwa szacuje, że z takich zleceń utrzymuje się co najmniej 200 średnich i małych przedsiębiorstw. Według rozmówców DGP w przyszłym roku nawet co czwarta z nich może upaść.
- Większość kontraktów realizowana jest z pomocą polskich firm budowlanych. Jest obawa, że zwycięzcy przetargów będą starali się przerzucać niskie ceny na podwykonawców. Grozi to falą bankructw - uważa Zbigniew Kotlarek, były szef Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Na budowach prowadzonych na polskim rynku, np. przez austriacki Strabag, Warbud (pod kontrolą francuskiego Vinci Construction), Mostostal i Budimex-Dromex należące do hiszpańskich firm czy grecki J&P Avax, podwykonawcom zlecanych jest do 50 proc. prac.
- Muszą się oni liczyć z mniejszą marżą niż rok temu - przyznaje Tomasz Walczuk, dyrektor ds. rozwoju w J&P Avax.
Grecy właśnie rozpoczęli przebudowę Trasy Armii Krajowej w Warszawie do parametrów trasy S8 za 869 mln zł. To oferta o niemal 600 mln zł niższa od budżetu inwestorskiego. Różnice w propozycjach innych uczestników przetargu nie przekraczały kilku procent.
Według Pawła Antonika, prezesa Strabaga, firmy budowlane rzetelnie obliczające swoje oferty w przetargach mogą liczyć na 3-proc. marżę od obrotów. Dla kontraktu o wartości 1 mld zł oznacza to zysk w wysokości 10 mln zł.
Maciej Szczepaniuk
maciej.szczepaniuk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu