Legalna umowa na e-myto
Krajowa Izba Odwoławcza nie podzieliła wątpliwości konsorcjum MyToll, które zaskarżyło wyniki przetargu na budowę i zarządzanie systemem poboru opłat drogowych, i odrzuciła protest firmy.
Na początku października rząd zdecydował, że kontrakt na e-myto na drogach krajowych dostanie konsorcjum Kapsch. Zaoferowało ono system w technologii komunikacji mikrofalowej za 4,9 mld zł. Konkurencyjna oferta MyToll oparta na technologii satelitarnej opiewała na 6,5 mld zł.
- Oferowany przez nas system jest bardziej efektywny, zaawansowany technologicznie i w rezultacie tańszy - zapewniał MyToll i odwołał się od wyników przetargu. Najpierw odwołanie odrzuciła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, a wczoraj KIO.
Odetchnąć może Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury. Jego zapowiedź, że rząd z podpisaniem umowy nie będzie czekał na werdykt KIO, a potem podpisanie kontraktu z Kapschem, wywołały burzę. Gdyby arbitrzy orzekający przy Urzędzie Zamówień Publicznych uznali argumenty przegranego konsorcjum, firma miałaby prawo do odszkodowania od Skarbu Państwa. MyToll może jeszcze protestować w sądzie.
E-myto, które zastąpi winiety, ma ruszyć 1 lipca 2011 r.
MASZ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu