Kradzieże na A1 to tylko incydent
Jakość budowy na polskich drogach krajowych jest pod właściwym nadzorem - uspokaja Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Obawy o to, że grozi nam plaga drogowych fuszerek, pojawiły się po tym, jak CBŚ rozbiło w Bytomiu grupę przestępczą, która kradła drogie kruszywo.
Według rzecznika GDDKiA Marcina Hadaja budowy dróg są nadzorowane jak rzadko które w Europie. - System składa się z czterech elementów - tłumaczy. Nad inwestycjami czuwa nie tylko centrala GDDKiA, ale też oddziały regionalne, specjalne laboratoria drogowe oraz zewnętrzny inżynier kontraktu. GDDKiA dodatkowo zabezpiecza się też już na etapie negocjowania umowy. Wprowadza do kontraktu długie okresy gwarancyjne. Jak twierdzi Hadaj, od połowy 2008 r. - po druzgocącym dla rządowej agendy raporcie NIK - GDDKiA zabezpiecza się pięcio-, a nawet sześcioletnią gwarancją.
cez
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu