Lotnisko w Łodzi jest za małe, by zastąpić zamknięte Okęcie
Po tym jak Okęcie ogłosiło zamiar zamykania lotniska we wrześniowe weekendy, port w Łodzi zaczął promować wśród linii lotniczych i biur podróży swoje usługi.
Ze względu na bliskie położenie od Warszawy Łódź jest rzeczywiście pierwszym branym pod uwagę lotniskiem zastępczym. Jednak sam zarząd tego portu przyznaje, że jest w stanie przejąć najwyżej 20 proc. ruchu z Okęcia. - Teoretycznie może u nas wylądować jednocześnie pięć boeingów, ale mamy tylko dwie drabinki dla pasażerów - mówi Katarzyna Dobrowolska, rzecznik lotniska Łódź-Lublinek.
Touroperatorzy i przewoźnicy przekonują zarządcę Okęcia, żeby zmienił termin remontów na październik - wtedy znacznie zmniejsza się ruch turystyczny.
cez
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu