Dźwig sparaliżował lotnisko w Krakowie
Samojezdny dźwig budowlany z 17-metrowym ramieniem przez dwa dni blokował lotnisko Kraków-Balice. Zagrożone było bezpieczeństwo lotów i kilka samolotów musiało lądować w Katowicach.
500 metrów od pasa startowego trwa budowa hali magazynowej. Szef firmy prowadzącej inwestycję twierdził, że ma wszelkie potrzebne zgody: decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu oraz prawomocne pozwolenie na budowę. Decyzja miała być też zaaprobowana przez prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Tu się zagalopował. - Urząd nie wyraził zgody na ustawienie dźwigu - podkreśla Katarzyna Krasnodębska, rzecznik prasowy ULC. Inwestor w swoim wniosku postulował uzgodnienie usytuowania dźwigu o wysokości 17 m, ale urząd stwierdził, że taka wysokość zagrażała bezpieczeństwu. Władze portu analizują możliwość wystąpienia na drogę sądową.
cez
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu