Poślizg na autostradzie
Autostrada A4 to nieustające pasmo kłopotów. Tydzień temu z hukiem wyleciało z budowy polsko-macedońskie konsorcjum NDI i Granit, teraz o dwumiesięcznym poślizgu informuje kolejny wykonawca - Polimex-Mostostal.
Budowlany koncern może być pierwszą spółką, której rząd dopłaci za dokończenie inwestycji, zamiast zrywać kontrakt. Firma, która buduje 41-km odcinek A4 z Rzeszowa na Ukrainę, twierdzi, że część winy za taki stan rzeczy ponosi Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, bo dokumentacja przygotowana przez rządową agencję zawiera braki. W efekcie rosną koszty budowy. Według "DGP" chodzi o ok. 85 mln zł, czyli 5 proc. wartości kontraktu.
masz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu