Koniec blokady, tiry wracają do Rosji
Polskie ciężarówki znów mogą jeździć do Rosji. Koniec trwającej od 15 stycznia blokady nie oznacza jednak, że nasi przewoźnicy szybko wyjdą na prostą. Na sporze stracili 120 mln złotych.
Po podpisaniu porozumienia z Moskwą Ministerstwo Infrastruktury odtrąbiło zwycięstwo. Zwiększyliśmy możliwości przewozowe o 20 proc., wzrosła bowiem liczba międzynarodowych zezwoleń CEMT. Na ich podstawie w ubiegłym roku polskie firmy miały 45 - 50 tys. przejazdów do Rosji. Według wynegocjowanej wczoraj umowy: 55 - 60 tys.
Problem jednak w tym, że z CEMT-ów skorzystają tylko najwięksi przewoźnicy. Większość polskich spedytorów ma pojazdy starsze niż wymagane w umowach. Dla nich liczba zezwoleń pozostaje na tym samym poziomie co w roku ubiegłym, czyli 150 tys.
Część mniejszych przewoźników nie przetrzyma kryzysu. W efekcie ich upadku możemy nie wykorzystać w pełni uzgodnionych kwot przewozów. Zwycięstwo jest więc pozorne.
TŻ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu