Dziennik Gazeta Prawana logo

Sądne dni sądu dla stołecznej Pragi

27 czerwca 2018

Ministerstwo Sprawiedliwości wydało na nową siedzibę dla okręgówki 150 mln zł. Problem w tym, że urzędnicy nie mogą się do niej wprowadzić, bo mogłoby to grozić... katastrofą budowlaną

Nowocześnie, szybko, sprawnie i wszystko w jednym miejscu - nowa siedziba sądu Warszawa-Praga miała przynieść korzyści wszystkim: i petentom, i pracownikom. A resortowi sprawiedliwości, który odpowiadał za transakcję, miała przysporzyć popularności i sympatii. - Jestem bardzo zadowolony z tej decyzji. Nareszcie praski sąd nie będzie rozproszony po różnych budynkach - mówił w 2010 r. na antenie TVN Warszawa ówczesny minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Ale od tamtej pory nic się nie zmieniło - nowy budynek stoi pusty, a dokumenty, interesanci i sędziowie krążą między wydziałami i komórkami porozrzucanymi po kilku oddalonych od siebie starych obiektach. Co gorsza, nie wiadomo nawet, kiedy będzie przeprowadzka do nowego budynku. I czy w ogóle będzie możliwa, bo - jak twierdzą eksperci - jego stropy mogą nie wytrzymać ciężaru urzędników, petentów i akt. Jak to możliwe?

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.