Nowe drogi w rozsypce. Przez bankructwa
Infrastruktura
Ze 145 realizowanych obecnie kontraktów drogowych co najmniej kilkanaście prestiżowych - na których wykonawcami są bankrutujące firmy budowlane - może nie zostać zrealizowanych. Wszystkie państwowe projekty drogowe są warte ponad 50 mld zł. Upadłe firmy realizują umowy warte ponad 5 mld zł. Według ekspertów zagrożone są kolejne kontrakty za więcej niż 5 mld zł.
Resort transportu szykuje się na czarne scenariusze. - Przejezdność A2 przed Euro 2012 to sukces, ale w drugiej połowie roku program autostradowy może lec w gruzach. Bankrutujący wykonawcy będą schodzili z budów albo będą z nich wyrzucani - mówi DGP prezes Polskiego Kongresu Drogowego Zbigniew Kotlarek.
Tak się stało już na odcinku autostrady A4 na obwodnicy Rzeszowa, z której na początku czerwca Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wyrzuciła firmę Radko. Zagrożone są inwestycje z udziałem tarnowskiej spółki Poldim, która ogłosiła upadłość (A4 między Brzeskiem a Wierzchosławicami). Pod znakiem zapytania stoją cztery wielkie kontrakty na A1 i A4 spółek z grupy PBG o łącznej wartości 3,5 mld zł.
GDDKiA liczy na upadłość układową i kontynuację budów za zgodą wierzycieli. Ale jednocześnie przygotowuje się do ogłoszenia nowych przetargów. Wyłonienie wykonawców i inwentaryzacja poprzedzająca przejęcie placów budów oznaczają nawet rok opóźnienia. Wtedy na otwarcie autostrad A1 Toruń - Stryków i A4 z Tarnowa na Ukrainę, które miały być gotowe na Euro 2012, poczekamy do 2014 r.
Konrad Majszyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu