Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Skacząc konikiem po kolejowych torach

3 lipca 2018

W ciągu ostatnich trzech lat paliwa zdrożały o ok. 50 proc., ale liczba pasażerów kolei na długich dystansach spadła o ponad 30 proc. Jeden z powodów tej sytuacji jest ukryty w cenie biletu kolejowego i pochłania blisko jedną trzecią jego wartości. To opłata za dostęp do infrastruktury, którą przewoźnik płaci zarządcy dróg kolejowych - spółce PKP Polskie Linie Kolejowe.

Na remontowanych liniach kolejowych w ciągu ostatnich pięciu lat czas przejazdu wydłużył się, np. o ponad połowę między Warszawą a Gdańskiem, a o jedną czwartą miedzy stolicą a Wrocławiem. Przewoźnicy - w tym PKP Intercity - nie dość, że jadą dłużej, to nie mogą adekwatnie obniżyć cen biletów na tych relacjach, ponieważ stawki dostępu i koszty przewozów są na danej trasie ciągle takie same. Na dodatek najnowszy projekt cennika dostępu do torów na 2013 r. zakłada, że jeszcze wzrosną.

Pasażerowie potrafią liczyć. Nikt nie chce jechać dłużej i płacić więcej. Do tego dochodzą nieustanne zmiany rozkładu jazdy. Od stycznia 2012 r. ze względu na remonty musieliśmy modyfikować rozkład już czterokrotnie. Jak budować lojalność klientów i przyzwyczajać do podróży koleją, gdy ich ulubiony pociąg skacze po rozkładzie jazdy ruchem konika szachowego i zmienia prędkość z tempa królowej do poziomu pionka?

Znaczące obniżenie stawek dostępu na remontowanych liniach, wprowadzenie przez PKP PLK stałego rozkładu jazdy dla pociągów kwalifikowanych i przewidywalność cennika dałyby wymierne korzyści. Oprócz obniżenia cen biletów umożliwiłoby to łatwiejsze - bo przewidywalne dochodowo - budowanie nowych połączeń i lepsze skomunikowanie pociągów. Wiele do zrobienia jest też po naszej stronie. Modernizacje taboru, bezprzewodowy internet w pociągu, bilet kolejowy na ekranie komórki, profesjonalna obsługa i bogaty rozkład jazdy są kluczem do zmiany obecnego trendu.

Czy obawiamy się OLT Express i EuroLOT? To nie w lotniczej konkurencji upatrujemy głównych rywali. Pierwszym jest coraz droższy transport samochodowy. Właściciele stacji benzynowych każą płacić kierowcom za jeden bak paliwa więcej, niż wydajemy rocznie na książki czy sport. Czy to normalne? Dla każdego, kto na to pytanie odpowie "nie", kolej jest alternatywą. Polacy chcą jeździć pociągami. Trzeba im tylko na to pozwolić.

@RY1@i02/2012/113/i02.2012.113.00000120d.802.jpg@RY2@

Janusz Malinowski, prezes PKP Intercity

Janusz Malinowski

prezes PKP Intercity

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.