Znów kłopoty na A1
Infrastruktura
Czarne chmury nad 65 km autostrady A1 między Kowalem i Toruniem. Minister transportu Sławomir Nowak określił wczoraj zaangażowanie włoskiej firmy Salini w prace na A1 jako rozczarowujące i bardzo niskie. Resort oczekuje od wykonawcy jednoznacznej deklaracji, czy będzie realizował kontrakt.
Przed takim scenariuszem eksperci ostrzegali na łamach DGP, zanim GDDKiA podpisała umowę z wykonawcą, który za skończenie po Irlandczykach dwóch odcinków dał cenę 450 i 608 mln zł, czyli o 37 i 30 proc. poniżej kosztorysu. O wyborze w 100 proc. zdecydowała cena. Salini nigdy wcześniej nie budował w Polsce, ma doświadczenie m.in. z Somalii, Ugandy i Mozambiku. A1 Kowal-Toruń to ostatni brakujący odcinek między Trójmiastem i Łodzią. Maleją szanse na otwarcie drogi w 2014 r.
Konrad Majszyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu