Kolej mówi "Stop" niskim cenom w przetargach
Firmy, które będą brały udział w przetargach na budowę i modernizację linii kolejowych, powinny uniknąć losu swoich konkurentów, którzy pracowali przy budowie dróg. Stanie się tak, bo kolejarze, w przeciwieństwie do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, rezygnują z ceny jako jedynego kryterium wyboru wykonawców.
Nowe podejście nie bierze się jednak tylko z chęci uniknięcia fali upadłości wśród kontrahentów PKP Polskich Linii Kolejowych, które odpowiadają za kolejową infrastrukturę. Chodzi też o to, żeby udało się wydać jak najwięcej pieniędzy zarezerwowanych dla kolei w unijnym budżecie na lata 2007-2013. Z planowanych 21 mld zł kolejarze zakontraktowali 55 proc., a faktycznie wydali dotąd 12 proc. Jeśli kolej nie rozliczy się do końca 2015 r. - pieniądze przepadną.
Efekty? O ile jeszcze niedawno wykonawcy byli gotowi realizować kontrakty nawet za połowę ceny szacowanej przez kolejarzy, o tyle teraz udaje się (choć nie jest to regułą) podpisywać umowy na poziomie zgodnym z kosztorysem.
@RY1@i02/2013/054/i02.2013.054.00000010c.101.gif@RY2@
Andrzej J. Gojke/KFP
WYDATKI INWESTYCYJNE PLK
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu