Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Kolej obiecuje miliardowe inwestycje

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 17 minut

Będą modernizacje linii, ale bez budowy nowych torów. Do 2023 r. rząd przeznaczy na inwestycje kolejowe 67 mld zł. To skok w porównaniu z poprzednią perspektywą finansową, ale i tak o 40 proc. mniej niż na drogi

To ma być deszcz pieniędzy dla kolei. Resort infrastruktury obiecuje, że efektem programu inwestycyjnego na lata 2014-2023 będzie dwukrotny wzrost prędkości dla przewozów towarowych i poprawa konkurencyjności transportu kolejowego, który dziś na całej linii przegrywa z drogowym. Do 2023 r. spółki PKP Polskie Linie Kolejowe chcą m.in. wyremontować wyjazdy z Górnego Śląska i Zagłębia, usprawnić dojazdy do portów w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie i Świnoujściu oraz zwiększyć nośność linii szerokiego toru (1520 mm) przy granicy wschodniej.

Jak przewiduje Krajowy Program Kolejowy (KPK), źródłem mają być unijne programy Infrastruktura i Środowisko, Polska Wschodnia, Regionalne Programy Operacyjne, a także instrument Łącząc Europę (CEF). Pulę uzupełnią środki własne oraz publiczne pieniądze krajowe, które są przyznawane zarządcy infrastruktury na podstawie wieloletniej umowy utrzymaniowej. W sumie PLK mają do 2023 r. wydać na inwestycje 67 mld zł.

W ostatnich dniach ogłosiły pierwszy przetarg po przyjęciu KPK - na trzy linie objazdowe trasy Warszawa-Białystok. Są one potrzebne, zanim ruszy przebudowa odcinka między Sadownem a stolicą Podlasia.

PKP PLK zapowiada, że jeszcze w tym roku ogłosi przetargi o łącznej wartości 11 mld zł, które będą finansowane już z nowej perspektywy. Oto największe z nich:

Prace na linii kolejowej nr 8 z Warki do Radomia. Szacowany przez inwestora koszt to 925 mln zł. Inwestycja ma znaczenie aglomeracyjne, np. poprawi czas dojazdu do pracy w Warszawie. Cała linia Warszawa-Radom miała być gotowa w 2015 r. Nie udało się, bo wystąpiły problemy z przejęciem nieruchomość i uzyskaniem w terminie dokumentacji projektowej. Ostatecznie cała inwestycja została przesunięta do nowego budżetu UE na lata 2014-2020.

Modernizacja linii kolejowej E30 Zabrze-Katowice-Kraków. Koszt to ok. 2,3 mld zł. Końca wciąż nie widać, bo na większości odcinka prace zamarły. Trasa miała być niemal gotowa na Euro 2012, a nie ma jej do dziś. W tym przypadku na kolejarzy spadły wszelkie możliwe plagi inwestycyjne: upadłość firmy wykonawczej, bankructwo projektanta, zalecenie konserwatora zabytków zmieniające lokalizację obiektów kolejowych i wprowadzenie na terenie budowy nowych unijnych obszarów Natura 2000.

Przebudowa kolejowej obwodnicy Warszawy (między stacjami Gołąbki, Warszawa Zachodnia i Warszawa Gdańska). Na tę inwestycję potrzeba ponad 250 mln zł -szacuje inwestor. Efektem będzie uruchomienie nowych połączeń aglomeracyjnych na osi północ-południe. Te zaś będą konieczne do objazdów podczas modernizacji stołecznej linii średnicowej. Prace na tym najbardziej ruchliwym szlaku w Polsce kolejowy inwestor zaplanował na lata 2018-2022.

Modernizacja linii E59 między Wrocławiem i Poznaniem. Skalę wydatków PKP PLK szacują tu na 1,2 mld zł. Celem jest podniesienie prędkości pociągów pasażerskich do 160 km/h i skrócenie czasów podróży.

W latach 2007-2013 dla PLK priorytetem był transport pasażerski. Dzięki dwóm mechanizmom inwestycyjnym - kompletnej modernizacji i rewitalizacji (prostych remontów odtworzeniowych) - kolejarzom udało się naprawić część kluczowych szlaków, chociaż nie wszystkie z obiecywanych. Szczególny nacisk został położony na trasy, po których jeździ dziś pendolino: z Warszawy do Gdańska, Krakowa, Katowic i Wrocławia.

Analiza wszystkich planowanych nowych budów kolejowych z KPK pozwala zauważyć, że nastąpił zwrot w inwestycyjnych priorytetach.

- Zaplanowane wydatki pozwolą dokończyć prace na liniach pasażerskich, lecz także skupić się na poprawie warunków dla przewoźników towarowych - twierdzi Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP PLK.

Dzisiaj składy cargo wloką się ze średnia prędkością 25 km/h.

- Dzięki inwestycjom na liniach towarowych pod koniec perspektywy uda się podnieść tę prędkość do 60 km/h, czyli zbliżyć się do średniej unijnej - twierdzi Mirosław Siemieniec.

Wśród remontów szlaków towarowych priorytetem mają być kolejowe szlaki do portów w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie i Świnoujściu. Trwa już modernizacja linii kolejowej z Pruszcza Gdańskiego do stacji Gdańsk Port Północny wraz z mostem przez Martwą Wisłę za około 370 mln zł. PLK twierdzą, że zleciły już dokumentacje przedprojektowe dla poprawy dostępu kolejowego do czterech największych polskich portów. Przewidywane jest złożenie wniosków o dofinansowanie w najbliższym naborze CEF, czyli na przełomie lat 2015 i 2016. Wykonanie prac przewidziano na lata 2018-2021. Mają być one skoordynowane z działaniami zarządów portów.

Towarowym priorytetem jest Nadodrzanka, czyli linia towarowa nr 273, która łączy porty w Szczecinie i Świnoujściu z Dolnym i Górnym Śląskiem, a dalej z przejściami granicznymi - z Czechami, Słowacją i Ukrainą. Z powodu jej złego stanu technicznego PKP PLK rozpoczęły prace już w perspektywie finansowej 2007-2013, głównie na odcinku Głogów-Zielona Góra-Rzepin-Dolna Odra. W nowej perspektywie planowane są prace z Wrocławia Brochowa przez Głogów, Zieloną Górę, Rzepin i Szczecin Podjuchy za blisko 1 mld zł, które będą kontynuacją dotychczasowych robót. Efektem opisanych powyżej inwestycji będzie podniesienie prędkości do 120 km/h (w niektórych miejscach do 140 km/h).

Kolejarze położą też nacisk na Węglówkę, czyli linię nr 131, która łączy Śląsk z portami Trójmiasta. PLK podjęła już wcześniej działania inwestycyjne na odcinkach o najgorszym stanie technicznym np. Tarnowskie Góry-Kalety, Kozuby-Zduńska Wola-Karsznice. Teraz potrzebne jest podniesienie standardu na odcinku Chorzów Batory-Tarnowskie Góry-Karsznice-Inowrocław-Bydgoszcz-Maksymilianowo. Łączna wartość planowanych prac to blisko 1 mld zł. Pozwoli to na prowadzenie pociągów z prędkością 120-140 km/h. Ponadto na liście rezerwowej CEF znajduje się projekt fragmentu z Bydgoszczy do Tczewa, którego realizacja byłaby możliwa w przypadku wystąpienia oszczędności na etapie przetargów. Dla całej linii nr 131 z Chorzowa do Tczewa opracowywana jest dokumentacja przedprojektowa.

Inwestor dodał do listy priorytetów linię 201 z Maksymilianowa przez Kościerzynę do Gdyni. To właśnie o nią od lat zabiegają zarząd portu i operatorzy terminali przeładunkowych w Gdyni. Poprawa parametrów, przepustowości oraz elektryfikacja tego szlaku umożliwi skierowanie pociągów towarowych obsługujących port w Gdyni z ominięciem bardzo obciążonego odcinka z Tczewa do Gdańska.

Cel KPK jest taki, że zamiast porozrzucanych po kraju, krótkich wyremontowanych odcinków (tam, gdzie były akurat pozwolenia i projekty), pojawił się wreszcie efekt sieciowy, czyli podwyższona prędkość przejazdu na całych szlakach.

PKP PLK zapewniają, że w nowej perspektywie chcą remontować także szlaki pasażerskie - z dużym naciskiem na ruch aglomeracyjny. Celem jest poprawa płynności ruchu na zakorkowanych dojazdach do aglomeracji, np. Warszawy, Śląska, Trójmiasta, Krakowa i Poznania. Osobną kategorią mają być prace na trasach między dużymi miastami, których w poprzedniej perspektywie wbrew obietnicom zrobić się nie udało (np. z Katowic do Krakowa i Rzeszowa, z Warszawy do Radomia itd.)

Prezes PKP PLK Andrzej Wojciechowski twierdzi, że w najbliższych ośmiu latach na rynek budownictwa kolejowego będą trafiały co roku zlecenia przerobu o wartości 7-9 mld zł. To dobra wiadomość dla wygłodniałej zleceń branży. W dniu ogłoszenia przez rząd KPK cztery organizacje zrzeszające wykonawców wysłały jednak do premier Ewy Kopacz list, w którym apelują o przyspieszenie inwestycji kolejowych w Polsce. Branża argumentuje, że znaczące ożywienie może wystąpić nie wcześniej niż 2017 r., bo większość zadań jest realizowanych w trybie "projektuj i buduj".

- Z ogromnym niepokojem obserwują rosnące opóźnienia w ogłaszaniu przetargów na prace budowlane z nowej unijnej perspektywy finansowej 2014-2020 - mówi Adrian Furgalski, wiceprezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Czy 67 mld zł na tory to dużo? W porównaniu z ubiegłą perspektywą kwotowo to znaczący krok do przodu, który daje szanse na wydobycie transportu z kolejowego dołka. Z drugiej strony, ta kwota nie wystarczy do zaspokojenia inwestycyjnych potrzeb, bo do pilnej wymiany albo bieżących napraw kwalifikuje się jedna czwarta istniejącej sieci. Adrian Furgalski zwraca uwagę, że duża część planowanych inwestycji to takie, które przesuwamy, bo w ogóle nie udało nam się ich zacząć w poprzedniej perspektywie.

Do myślenia daje porównanie z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, która w tym okresie ma otrzymać w sumie 107 mld zł, a część przetargów z nowej perspektywy została już ogłoszona w ciągu ostatnich miesięcy. GDDKiA dostała zadanie zbudowania do 2023 r. 3,9 tys. km nowych dróg szybkiego ruchu. Tymczasem w projekcie KPK nie ma ani jednego nowego kilometra linii kolejowej. Przykładowo odcinek Podłęże-Tymbark i linie Modlin-Płock znajdują się ostatecznie na liście rezerwowej. Do lotniska Modlin powstanie 5-km łącznik pasażerski, nie będą to jednak nowe tory, bo bocznica kolejowa, chociaż obecnie nieużywana, w tym miejscu już istnieje.

Kolejarze twierdzą, że nowych linii na liście podstawowej nie ma, bo trzeba skupić się na udrożnieniu istniejącej sieci.

- Obecna sieć odzwierciedla potrzeby gospodarki, łącząc najważniejsze regiony kraju. Potrzebne są na niej dobre parametry techniczne i lepsze prędkości - twierdzi Mirosław Siemieniec z PLK.

Inwestycje PKP PLK z nowego rządowego programu powinny przynieść efekt nie tylko dla sieci kolejowej, ale też gospodarki w ogóle. Na przykład modernizacja linii kolejowej E30 Zabrze-Katowice-Kraków za 2,3 mld zł pozwoli na spojenie aglomeracji śląskiej z krakowską. Prace na linii kolejowej nr 7 Warszawa-Otwock-Dęblin-Lublin (3,5 mld zł) dadzą skrócenie czasu przejazdu między Warszawą i Lublinem. To będzie kolejny infrastrukturalny awans Lublina po otwarciu w 2012 r. portu lotniczego w Świdniku i budowy kolejnych odcinków ekspresówki S17, która w ciągu najbliższych lat ma połączyć w sposób bezkolizyjny to miasto z Warszawą. Budowa Rail Baltica, czyli linia E75 od miejscowości Sadowne do Białegostoku (wraz z robotami na odcinku Rembertów-Sadowne) pozwoli skrócić czasu przejazdu z Warszawy do Białegostoku do poniżej 2 godz. Dzisiaj kursuje tędy komunikacja zastępcza, bo dalekobieżny ruch kolejowy został wstrzymany, żeby przyspieszyć prace. Rail Baltica to projekt transgraniczny, który obejmuje też kraje bałtyckie. Tempo przygotowań do budowy kolejnych odcinków na terenie Polski jest wciąż niewystarczające.

@RY1@i02/2015/184/i02.2015.184.214000100.802.jpg@RY2@

Plan inwestycji kolejowych do 2023 r. na tle projektów realizowanych

Wyścig z czasem. Stopień wykorzystania unijnych dotacji z POIiŚ na lata 2007-2013

Tylko do końca tego roku można rozliczyć pieniądze z budżetu 2007-2013. W ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na kolej dostępnych było w sumie ok. 20 mld zł. Jak podają PLK, umowy zostały podpisane na 99 proc. dostępnej kwoty, co jest bardzo dobrym wynikiem. Ważniejsze są jednak środki zatwierdzone do wypłaty i już zrefundowane przez Brukselę, bo tu jest ryzyko przekroczenia terminu. Mimo licznych roszad na liście inwestycji ten wskaźnik znajduje się dziś na poziomie 81 proc. dostępnej puli. Nadal jest obawa, że Polska może nie wykorzystać wszystkich dostępnych dotacji na kolei. - Proces rozliczania perspektywy 20072013 cały czas trwa. W całości wykorzystamy dostępną alokację - twierdzi PKP PLK.

Konrad Majszyk

konrad.majszyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.