Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Nie powtarzajmy błędów z przeszłości

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Unijny budżet na lata 2014-2020 wygeneruje na drogach i kolei nakłady inwestycyjne w wysokości 200 mld zł. To wielka szansa dla firm infrastrukturalnych i budowlanych

Żeby taką szansę wykorzystać, wszyscy muszą się bardziej starać, by nie powtórzyć błędów z poprzedniej perspektywy - uznali uczestnicy panelu dyskusyjnego "Infrastruktura i budownictwo. Jak sprawnie inwestować?", który odbył się w trakcie warszawskiego Forum Zmieniamy Polski Przemysł 2015.

Efektywność procesu inwestycyjnego - terminowość, jakość, a także zabezpieczenie interesów zarówno zamawiających, jak i wykonawców, to podstawowe warunki, które muszą zostać spełnione, aby inwestycje infrastrukturalne stały się w najbliższych latach jednym z głównych motorów wzrostu gospodarczego, a nie przekleństwem.

Według uczestników dyskusji najgorsze jest wciąż obowiązujące w procedurach przetargowych kryterium najniższej ceny. O wyborze wykonawców decyduje cena, której waga wśród kryteriów ocen stanowi 90 proc. Jerzy Bernhard, prezes i dyrektor generalny Stalprofilu, zauważył, że dlatego na sali wśród uczestników nie ma zwycięzców przetargów z pierwszej perspektywy budżetowej. - Efekt najniższej ceny i chęć wygrywania spowodowały, że te firmy nie utrzymały się na powierzchni - mówi Bernhard. Radzi, by w przetargach drogowych czy kolejowych przyjrzeć się obecnie temu, jak projekty realizuje Gaz System. Spółka rozdzieliła realizację inwestycji na dwie części: dostawę materiałów i realizację inwestycji. - Takie podejście zdjęło z wykonawcy ryzyko nadmiernego wzrostu cen materiałów, co było najgorsze w przeszłości w budowie dróg i autostrad - powiedział Bernhard.

Taką propozycję poparł Andrzej Balcerek, dyrektor generalny Grupy Górażdże i prezes Górażdże Cement. Według niego w przygotowaniu procesu inwestycyjnego nie powinno chodzić o jak najtańszą ofertę, ale o jak najlepszą. - Beton to najlepszy materiał, jaki ludzie wymyślili. Jest odporny na wiele czynników, ale nie na głupotę. Mówiąc wprost: beton jest bardzo dobry pod warunkiem, że wykonamy go właściwie. A co do tego, że potrafimy to zrobić, nie mam najmniejszych wątpliwości - powiedział Balcerek.

Dodaje, że to, co się stało przed Euro 2012, do tej pory niestety w branży funkcjonuje. - A pojawia się mnóstwo dodatkowych patologii. Często mówi się, że metr sześcienny betonu ma tylko 0,9 metra. Dużo betonu sprzedaje się ponadto bez faktur. Nikt nie jest dziś w stanie powiedzieć, jak głęboka jest szara strefa - stwierdza Balcerek.

Według niego nie wyciągnęliśmy z przeszłości żadnych wniosków. Niestety. - Jeśli kryterium najniższej ceny będzie dominować, to patologie nadal będą kwitnąć, zaś jakość realizacji kontraktów będzie niska. Za ten beton, cement, kruszywa trzeba godziwie zapłacić - mówi Balcerek.

Alfred Watzl, członek zarządu Strabagu, zwrócił uwagę, że sporo grzechów na sumieniu ma też sama branża. - Popełniliśmy sporo błędów na pewno, jeśli chodzi o kalkulacje i kosztorysy. Nie można mieć tylko pretensji do zleceniodawcy. To firmy kalkulowały oferty - przypomina Watzl. Zaleca więc przedsiębiorcom zmianę podejścia i dokładne analizy. Zauważa przy tym, że największy inwestor publiczny, czyli GDDKiA, już stara się w pewnym stopniu odpowiadać na postulaty generalnych wykonawców. Według niego większą rozwagą wykazują się także sami wykonawcy, którzy kalkulują oferty nieco rozsądniej, niż to miało miejsce w poprzedniej perspektywie UE.

Elżbieta Urbańska, dyrektor biura ubezpieczeń finansowych w PZU, także widzi pierwsze zwiastuny. - Generalna Dyrekcja dzieli odcinki na mniejsze, a więc nie ma kumulacji ryzyk. Coraz więcej przetargów jest też organizowanych według zasady "projektuj i buduj". To zwiększa jakość i prawdopodobieństwo dobrze wykonanej pracy. Wreszcie, po trzecie, inwestorzy wykazują wyższą skłonność do zaliczkowania. To pomaga firmom - mówi Urbańska.

Watzl zwraca zaś uwagę na zupełnie inne relacje z inwestorem. - Do 2013 r. nie było współpracy, aż wreszcie rozpoczęliśmy dialog. Nowe kontrakty w nowej perspektywie są lepsze - mówi. Zmiany nie zawsze jednak odnoszą pożądany skutek. - Waloryzacja kontraktów na poziomie 1 proc. raczej nie będzie skuteczną ochroną przed dużymi wzrostami cen materiałów - mówi.

Nie do zaakceptowania dla wykonawców jest też długi, bo 10-letni okres gwarancji. Tak długi termin utrudnia nie tylko należyte skalkulowanie ostatecznych kosztów inwestycji, ale i stwarza problem dla instytucji, które organizują finansowanie i gwarantują realizację kontraktu. - Przestrzegam głównych wykonawców. Nie będziemy w stanie zapewnić zabezpieczenia finansowego - mówi Elżbieta Urbańska.

Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, listę życzeń kierowanych pod adresem zamawiających rozszerza o kilka innych punktów, m.in. wskazując brak spójnego orzecznictwa przed Krajową Izbą Odwoławczą.

Według uczestników debaty Polska po 2020 r. powinna mieć rozwiniętą oraz spójną sieć połączeń drogowych i kolejowych, która będzie kołem zamachowym polskiej gospodarki na kolejne dekady. Według projektu Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2020 planowane jest wybudowanie ok. 2228 km nowych dróg, w tym 71 km autostrad, 1790 km tras ekspresowych oraz 35 obwodnic o łącznej długości 366 km. Rządowe plany przewidują, że w sumie do 2023 r. nakłady na drogi krajowe mogą przekroczyć 155 mld zł, z czego budowa nowych tras pochłonie ok. 93 mld zł. Łączny koszt inwestycji w linie kolejowe w nowym budżecie unijnym jest szacowany na ponad 50 mld zł.

Według panelistów to i tak nie wyczerpuje naszych potrzeb. - Żeby doprowadzić obecną sieć drogową do jako takiego stanu, potrzeba ok. biliona złotych. Potrzeby są, gorzej będzie z pieniędzmi. Trzeba będzie szukać prywatnych inwestorów - mówi Styliński.

W takiej sytuacji muszą w końcu wystartować na dobre kontrakty w systemie PPP.

@RY1@i02/2015/029/i02.2015.029.00000120f.802.jpg@RY2@

Fot. Piotr Polak PAP

Cezary Pytlos

cezary.pytlos@infor.pl

@RY1@i02/2015/029/i02.2015.029.00000120f.103.gif@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.