Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Koleje i drogi muszą być traktowane podobnie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Połowa wpływów z opłaty paliwowej, dotacje budżetu państwa czy środki z unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji – te środki pozwoliłyby zasypać dziurę w inwestycjach kolejowych na styku perspektyw UE

Branżę producentów materiałów dla kolei oraz wykonawców od prawie dwóch lat dotyka zastój w zleceniach dotyczących inwestycji na torach. Brak zawieranych kontraktów zmusił część firm, np. produkujących płyty peronowe czy podkłady, do zwolnień pracowników. Wszystko przez dziurę w zamówieniach na styku dwóch perspektyw UE. Branża nie może zrozumieć, dlaczego dwa sektory podległe resortowi infrastruktury – drogowy i kolejowy – są traktowane odmiennie. Ten pierwszy nie musi się oglądać na fundusze UE, bo dzięki temu, że Krajowy Fundusz Drogowy może m.in. się zadłużać, ma stały dostęp do finansowania. Branża chce teraz, by rząd wreszcie wprowadził nowe mechanizmy finansowania inwestycji kolejowych. Pozwoliłyby one utrzymać ciągłość zleceń.

DGP poznał szczegóły propozycji przedstawionych Ministerstwu Infrastruktury przez dwie organizacje branżowe – Izbę Gospodarczą Transportu Lądowego (IGTL) oraz Railway Business Forum (RBF). Łącznie zrzeszają one ponad 100 firm – wykonawców, producentów materiałów czy przewoźników. Chcą one konkretnych zmian w funkcjonowaniu Funduszu Kolejowego. – Po pierwsze, proponujemy zmianę podziału wpływów z opłaty paliwowej pomiędzy Funduszem Kolejowym a Krajowym Funduszem Drogowym i ustalenie go na wyrównanym poziomie ok. 48 proc. Dotychczasowa wysokość kolejowego udziału w opłacie, tj. niecałe 20 proc., nie wspiera w sposób wystarczający rozwoju kolei, która jest najbardziej zielonym i energetycznie efektywnym środkiem transportu – mówi Marita Szustak, prezes IGTL. – Ponadto chcemy rozszerzenia katalogu przychodów Funduszu Kolejowego o refundacje ze środków UE, dotacje i pożyczki z budżetu państwa. To nie byłaby rewolucja, bo takie rozwiązanie funkcjonuje już w przypadku Krajowego Funduszu Drogowego. Wprowadzony zostałby również otwarty katalog „innych źródeł finansowania” jak chociażby środki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej – wylicza Marita Szustak. Przekonuje, że środki z FOŚiGW mogą wspierać inwestycje kolejowe, nie tylko modernizację torów, lecz także zakup taboru.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.