Kosztowny eksperyment na torach
UE chce, by do końca 2030 r. wszystkie wagony towarowe zyskały automatyczne sprzęgi, które pozwolą szybciej formować pociągi. Przewoźnicy alarmują, że technologia nie jest wystarczająco przetestowana, a na wdrożenie pójdą miliardy
Nowe rozwiązanie ma zrewolucjonizować europejski transport towarów koleją. Po pierwsze, wymusi montaż nowoczesnych, automatycznych sprzęgów, które pozwolą znacznie szybciej łączyć ze sobą wagony. Zastąpią one najpopularniejsze teraz złącza śrubowe. Oznacza to, że przy łączeniu wagonów niepotrzebni będą ludzie. Dodatkowo urządzenia będą musiały zostać wyposażone w system cyfrowej wymiany informacji. Unijne plany zakładają wdrożenie technologii w nowych pojazdach, jak również w już użytkowanym taborze. Mówi się, że nowe rozwiązanie to pomysł niemiecki, bo lobbują za nim więksi producenci taboru z tego kraju. Prototypy sprzęgów testowały dotąd firmy z Niemiec, a także z Austrii.
Organizacje zrzeszające przedstawicieli przewoźników kolejowych z Europy Centralnej, w tym z Polski, Niemiec, Czech, Węgier i Słowenii, niedawno spotkały się w Pradze, aby omówić zagrożenia i możliwości wdrożenia nowej technologii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.