Po paraliżu na torach kolejarze sprawdzą systemy
Powodem wielkiej awarii na kolei miał być błąd oprogramowania, a nie cyberatak. Zdarzenie ma jednak jeszcze badać ABW. Otwarta jest kwestia odszkodowań
Awaria, która w ostatni czwartek sparaliżowała kolej w Polsce, była największa od lat. Przez cały dzień aż 1300 pociągów miało opóźnienie – niektóre nawet cztero-, pięciogodzinne. 200 połączeń trzeba było całkiem odwołać. Powodem zamieszania była awaria urządzeń kanadyjskiej firmy Bombardier, którą w zeszłym roku kupił francuski Alstom. Kłopoty dotknęły 19 lokalnych centrów sterowania, gdzie na odległość zarządza się ruchem pociągów na odcinkach o długości 20–30 km. Chodzi o sterowanie sygnalizacją, zwrotnicami czy szlabanami na przejazdach.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.