Inwestycje toną w Wodach Polskich
W Krakowie procedura wydawania pozwoleń wodnoprawnych wydłużyła się trzykrotnie – z 2–3 do 8–9 miesięcy. Samorządowcy, energetycy i drogowcy narzekają, że opieszałość państwowego molocha grozi nawet utratą unijnych dotacji.
– Wody Polskie to obecnie największe zagrożenie dla procesu inwestycyjnego w Polsce – mówi DGP jeden z rządowych urzędników. O problemach w przedsiębiorstwie (m.in. poważnych brakach kadrowych) otwarcie mówi już nawet nadzorujące je Ministerstwo Gospodarki Morskiej. Ale winę za to zrzuca na samorządy.
Wojciech Cetnarski, wiceszef Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, potwierdza, że w przypadku farm wiatrowych oczekiwanie na pozwolenie wydłużyło się z 1 miesiąca do 4. To opóźnia przedsięwzięcia. Spore poślizgi mają też inwestycje drogowe.
– Każdy wniosek o pozwolenie wodnoprawne jest inny i rozpatrujemy go indywidualnie – broni się Daniel Kociołek z Wód Polskich. ©℗ A4–5
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu