Przewoźnicy autobusowi mówią ministrowi: sprawdzam
W poprzedniej kadencji Sejmu Andrzej Adamczyk jako opozycyjny poseł pracujący m.in. w komisji infrastruktury wielokrotnie postulował zwolnienie autobusów na liniach regularnych z obowiązku płacenia e-myta. Jego podstawowym argumentem było to, że wnoszona przez przewoźników opłata jest przerzucana na pasażerów. Czyli głównie na osoby, których nie stać na własne auto. Tymczasem właściciele samochodów osobowych za przejazd płatną drogą nie uiszczają ani złotówki. Adamczyk obiecywał, że rozwiązania dotyczące autobusów zmieni. Jednak choć tekę ministra infrastruktury dzierży już niemal trzy lata, nic takiego się nie stało.
– Nigdy nie dowiedzieliśmy się, dlaczego pan minister Andrzej Adamczyk z tej obietnicy się wycofał, a jednocześnie zapowiedział, że także w 2018 r. będą otwierane bramki na autostradach w szczytach wakacyjnych. Warto przypomnieć, że finansowe skutki dla Krajowego Funduszu Drogowego wynikające z ubiegłorocznej rezygnacji z pobierania opłat za przejazd autostradami wynosiły niewiele mniej niż cały roczny przychód pobierany od wszystkich autobusów na całej sieci dróg płatnych – zauważa Zdzisław Szczerbaciuk, prezes Polskiej Izby Gospodarczej Transportu Samochodowego i Spedycji, który wysłał w tej sprawie pismo do Ministerstwa Infrastruktury.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.