Dziennik Gazeta Prawana logo

Podróże przyszłości: wielkie ambicje i niemałe problemy

15 października 2019

Samochody ładowane prądem są ważne, ale nie są już żadną innowacją

Tegoroczny Impact mobility rEVolution pokazał, że samorządy, spółki Skarbu Państwa, firmy prywatne i organizacje pozarządowe mają aspiracje, by uczestniczyć w rewolucji transportowej. Elektryki mają stać się możliwie szybko jednym z głównych środków transportu – dzięki rozbudowywanej infrastrukturze ładowania, bonusom takim jak możliwość bezpłatnego parkowania i przede wszystkim niższym kosztom. Volkswagen ID.3, po raz pierwszy zaprezentowany w Polsce właśnie podczas Impact rEVolution ’19, ma już niebawem odegrać rolę elektrycznego golfa i umożliwić zwykłym ludziom korzystanie z dobrodziejstw niespalinowego zasilania. Cena wszystkich pojazdów ma spadać – według prognoz Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE), odpowiadający jeszcze w 2015 r. za niemal trzy piąte ceny pojazdu koszt baterii, 10 lat później, tj. w 2025 r., ma stanowić zaledwie 20 proc. całej kwoty. W tym samym czasie, zdaniem PIE, Polska ma stać się państwem dysponującym trzecią największą flotą autobusów elektrycznych w Europie zaraz po Francji i Wielkiej Brytanii. Dziś specjaliści zajmujący się transportem myślą już nad kolejnymi elementami zeroemisyjnej układanki. Równie ważne jak liczba zeroemisyjnych pojazdów jest to, aby energia w ich akumulatorach pochodziła z możliwie czystego źródła. Dlatego np. – jak podkreślał w Katowicach prezes Tauronu Filip Grzegorczyk – celem firmy jest 66 proc. energii produkowanej przez OZE do 2030 r.

Pozostało 65% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.