Ustawa pekaesowa nie pomoże niepełnosprawnym
Lokalne przewozy autobusowe, które już niedługo ma ożywić rządowe wsparcie, raczej nie będą przystosowane do potrzeb osób wykluczonych komunikacyjnie
Nie takie było założenie. Fundusz pekaesowy miał nie tylko likwidować białe plamy komunikacyjne, lecz także wyrównywać szansę mieszkańców gmin na dotarcie np. do pracy czy do lekarza. Jednym z kryteriów uzyskania dofinansowania jest dostosowanie pojazdu i infrastruktury do potrzeb pasażerów z niepełnosprawnościami. Ale ma ono na tyle niską wagę (10 proc. oceny wniosku), że nie będzie przez przewoźników spełniane. Jak słyszymy od ekspertów, branża najpierw musi dźwignąć się z finansowej zapaści, by pomyśleć o podnoszeniu standardów. Zmiany przyjdą, ale nieprędko. A może pomogłoby zwiększenie przez rząd wymiaru punktów za nowoczesny tabor? Też nie, bo jak wyjaśnia Marcin Gromadzki z Public Transport Consulting, gdy firmie brakuje pieniędzy na bieżącą działalność, to myśli o przetrwaniu, a nie o udogodnieniach. Czyli podwyższenie kryterium dostępności byłoby barierą uniemożliwiającą skorzystanie z dodatkowego zastrzyku pieniędzy od rządu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.