Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Piątka PiS nie zaczerni białych plam

9 kwietnia 2019
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Przewoźnicy nie wierzą w rządowy program ratowania połączeń lokalnych i szykują kolejne ostre cięcia rozkładów

Likwidowanie białych plam na autobusowej mapie Polski to jedna z obietnic piątki Kaczyńskiego. Rząd zapowiedział dofinansowanie deficytowych połączeń kwotą 800 mln zł. Projekt spadł jednak z wczorajszego posiedzenia Rady Ministrów. Pomysł łapie więc poślizg, a w tym czasie przewoźnicy dokonują kolejnych cięć w kursach. – Zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego z lutego mówiły, że połączenia będą wracać w kwietniu. Na razie nic z tego nie wyszło – mówi prezes PKS Zduńska Wola Mieczysław Piekarski. Z powodu braku rentowności zlikwidował w poniedziałek kilkanaście połączeń.

Również firma Mobilis, która była dotychczas jednym z większych graczy na rynku, nie wierzy, że nowe regulacje coś pomogą. Właśnie ogłosiła, że pod koniec czerwca zlikwiduje swój kolejny oddział – PKS Mława. Szykuje się też do zamknięcia w połowie roku oddziału w Mrągowie. W ograniczonym stopniu obsługuje jeszcze lokalne połączenia w rejonie Ostródy i Płocka, ale – jak mówi prezes Dariusz Załuska – prędzej czy później wycofa się także z tych miast. Już w zeszłym roku Mobilis zlikwidował kilka innych PKS-ów – w Ciechanowie, Mińsku Maz., Przasnyszu i Ostrołęce.

– Wycofujemy się z rynku przewozów lokalnych, bo nie widzimy perspektyw jego uporządkowania. W ciągu ostatnich dwóch lat pojawiło się tyle propozycji rządowych, że już przestałem w nie wierzyć – mówi Dariusz Załuska.

Duże cięcia przewozów w połowie roku szykuje też Arriva, która kiedyś kupiła wiele lokalnych PKS-ów, ale teraz z nich rezygnuje. Pod koniec czerwca zlikwiduje oddziały w Węgorzewie, Kętrzynie, Bielsku Podlaskim, Sędziszowie Małopolskim, Prudniku i Kędzierzynie-Koźlu. Według Arrivy nie ma pewności, że nowe pomysły rządu uzdrowią sytuację. – Trudno w oparciu o obecne projekty ustaw ocenić, jak realnie wpłyną one na sytuację: jak będzie zorganizowany ten rynek, jak będą dystrybuowane środki, w jakiej wysokości i kiedy? – słyszymy w Arrivie.

Doktor Michał Wolański z Instytutu Infrastruktury, Transportu i Mobilności Szkoły Głównej Handlowej po analizie rządowych pomysłów również jest sceptyczny. Jak mówi, nie ma żadnej gwarancji, że dotacje trafią rzeczywiście w rejony, gdzie są białe plamy komunikacyjne. © A5

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.