Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Na jakich zasadach można zapisać dziecko do przedszkola

6 lutego 2013

w Obowiązkowym wychowaniem przedszkolnym objęte są dzieci pięcioletnie

w Do przedszkoli trzeba zapisać także sześciolatków, jeśli nie trafiły do szkoły

w Dotychczasowe kryteria naboru do placówek będą obowiązywać tylko w tym roku

Tworzenie przedszkoli jest zadaniem własnym gminy. Miejsce w nich musi być zapewnione pięciolatkom, a także sześciolatkom, w przypadku gdy nie zostały zapisane do szkoły. Dla dzieci w wieku trzech i czterech lat liczba miejsc wciąż jest ograniczona i o przyjęciu decydują kryteria naboru. Trybunał Konstytucyjny 8 stycznia 2013 r. orzekł, że art. 22 ust. 1 pkt 1 ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty jest niezgodny z art. 92 ust. 1 konstytucji (sygn. akt K 38/12). A to oznacza, że przepisy o naborze do tych placówek są niekonstytucyjne i będą obowiązywać tylko przez rok od daty publikacji wyroku. TK zdecydował jednak, że jeszcze w tym roku rekrutacja będzie się odbywała według dotychczasowych zasad.

Ograniczony dostęp

O ile z przyjęciem do przedszkola pięciolatka i sześciolatka nie ma problemu, bo gmina nie może tłumaczyć się brakiem miejsc, to w przypadku młodszych dzieci problemy są. Dlatego w tym celu określane są zasady naboru. Rekrutacja dzieci do tych placówek powinna się odbywać na podstawie tzw. zasady powszechnej dostępności. W pierwszej kolejności przyjmowane są jednak określone grupy maluchów, np. wychowywane jedynie przez matkę lub ojca czy umieszczone w rodzinach zastępczych.

Za osobę samotnie wychowującą dziecko uważa się jednego z rodziców albo opiekuna prawnego stanu wolnego, osobę pozostającą w separacji orzeczonej prawomocnym wyrokiem sądu i rozwiedzioną - pod warunkiem że nie wychowuje dziecka wspólnie z drugim. Za taką osobę uważa się także tę pozostającą w związku małżeńskim, jeżeli jej małżonek został pozbawiony praw rodzicielskich lub odbywa karę pozbawienia wolności. Aby samotny opiekun mógł liczyć na preferencje przy przyjęciu dziecka do przedszkola, powinien mieć następujące dokumenty:

zaświadczenie z urzędu stanu cywilnego potwierdzające aktualny stan cywilny (np. zaświadczenie o braku przypisku o zawarciu małżeństwa w odpisie aktu urodzenia rodzica, zupełny odpis aktu urodzenia dziecka, skrócony odpis aktu małżeństwa z adnotacją o rozwodzie) lub inne dokumenty potwierdzające stan cywilny lub

postanowienie sądu rodzinnego o pozbawieniu praw rodzicielskich lub separacji lub

zaświadczenie z zakładu karnego o odbywaniu kary pozbawienia wolności.

Dodatkowe kryteria

Gminy mogą wprowadzać dodatkowe wymogi naboru. W efekcie o przyjęciu może zdecydować np. to, czy rodzice dziecka płacą podatki w gminie, w której mieści się placówka. Jest to możliwe głównie dlatego, że samorządy nie otrzymują oświatowej subwencji ogólnej na prowadzenie przedszkoli. Są one finansowane z dochodów gmin, głównie własnych oraz udziałów we wpływach z PIT i CIT. W związku z tym gmina ma obowiązek w pierwszej kolejności zaspokoić potrzeby (tj. w zakresie miejsc edukacji przedszkolnej) swoich mieszkańców i podatników.

W ten sposób gminy zaostrzają systemy rekrutacji do przedszkoli. Wymagają od obojga rodziców, by składając wniosek o przyjęcie dziecka, przedstawiali jednocześnie dokument PIT. Ma to potwierdzić, że są zatrudnieni i płacą podatki w gminie, która ma zapewnić ich dzieciom opiekę.

Odwołanie możliwe

Rodzice najmłodszych dzieci (3-4-latków) wciąż nie mają prawa do umieszczenia ich w przedszkolu. Jednak w przypadku nieprzyjęcia do placówki z powodu braku miejsc warto się odwoływać od takiego rozstrzygnięcia.

Opiekun, którego dziecko nie dostało się do przedszkola, powinien złożyć pisemny wniosek o jego przyjęcie, powołując się na obowiązek ustawowy (z przepisów wynika bowiem, że gmina w miarę możliwości powinna zapewnić miejsca dzieciom w wieku 3-6 lat). Dyrektor placówki ma 30 dni na odpowiedź. Identyczny wniosek rodzic powinien złożyć do urzędu gminy. Jest to konieczne, na wypadek gdyby przedszkole uznało, że jest niewłaściwym adresatem.

W takich przypadkach są cztery możliwości rozstrzygnięcia. Rodzic otrzymuje zgodę i dziecko zostaje przyjęte. Kolejna to milczenie adresata. Wtedy rodzic na podstawie kodeksu postępowania administracyjnego powinien złożyć zażalenie do dyrektora przedszkola lub urzędu gminy. Można się też spodziewać odmowy - w formie decyzji administracyjnej lub innej. Wówczas rodzic ma dwie możliwości odwołania - dlatego że wciąż nie ma pewności, czy gmina lub przedszkole wybrały właściwą formę odpowiedzi. Powinien wnieść odwołanie na podstawie kodeksu postępowania administracyjnego do samorządowego kolegium odwoławczego lub innego wskazanego w odpowiedzi na wniosek organu.

W tym samym czasie powinien złożyć pozew do sądu z wnioskiem o nakazanie przyjęcia dziecka do wskazanego przez niego przedszkola. Uzasadnienie w obu tych pismach będzie identyczne - zapewnienie miejsc w placówce jest obowiązkiem ustawowym gmin.

Żądanie odszkodowania

Jeśli rodzic przegra sprawę, może przed sądem domagać się odszkodowania od gminy. Dotyczy to przypadku, gdy maluch nie zostanie przyjęty do przedszkola, a rodzic ponosi koszty czesnego w placówce prywatnej lub zatrudnienia opiekunki. Za dowód mogą mu posłużyć rachunki. Taki pozew wiąże się z wpisem, który wynosi 5 proc. wartości przedmiotu sporu. Ponadto rodzice nieprzyjętych przedszkolaków mogą skorzystać z tzw. pozwu zbiorowego. Wystarczy, że złoży go 10 rodziców, których dzieci nie dostały się do przedszkola. Wtedy wpis wynosi 2 proc. wartości sporu.

Rodzic, który już zapisze dziecko do samorządowego przedszkola, musi się liczyć z ewentualnymi kosztami. Za świadczenia w prowadzonych przez gminę przedszkolach publicznych pobiera się opłaty w wysokości określonej uchwałą radnych.

Jednak na podstawie par. 10 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia ministra edukacji narodowej w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół czas przeznaczony na realizację podstawy programowej wychowania przedszkolnego jest nie krótszy niż pięć godzin. Dlatego rodzice, którzy zdecydują się na pozostawienie dziecka wyłącznie na ten czas (gdy jest realizowana podstawa programowa), nie powinni ponosić żadnych kosztów z tego tytułu. Opłaty ustalane przez gminy powinny być określone za konkretne świadczenie wykraczające poza podstawę programową i czas jego realizacji.

Oznacza to, że rodzic po podpisaniu umowy z dyrektorem przedszkola powinien móc zapoznać się z informacją o rodzajach i liczbie świadczeń według stawek godzinowych przekraczających podstawę programową.

Artur Radwan

artur.radwan@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 22 ust. 1 pkt 1 ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 256, poz. 2572 z późn. zm.). Par. 10 ust. 2 pkt 1 ramowego statutu publicznego przedszkola, stanowiącego załącznik nr 1 do rozporządzenia ministra edukacji narodowej z 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół (Dz.U. nr 61, poz. 624 z późn. zm.).

TRZY PYTANIA DO EKSPERTA

W sytuacji szczególnej do przedszkola będą mogły trafić dwulatki

@RY1@i02/2013/026/i02.2013.026.183001400.802.jpg@RY2@

Joanna Berdzik, wiceminister edukacji narodowej

Za kilka tygodni rodzice będą zapisywać dzieci do przedszkoli. Ci, którzy opiekują się sześciolatkami, będą musieli wybrać między szkołą a przedszkolem. Czy zapisanie sześciolatka do pierwszej z wymienionych placówek to dobra decyzja?

O tym, czy w tym roku szkolnym zapisać sześciolatka do szkoły, musi zdecydować rodzic, obserwując swoje dziecko. Trzeba jednak pamiętać, że zapisanie sześciolatka do takiej placówki daje mu możliwość lepszego i szybszego rozwoju. Szkoła jest dla dziecka systematycznym kursem edukacyjnym, który pozwoli w pełni wykorzystać jego szanse rozwojowe. Szczególnie że program nauczania w pierwszej klasie jest dostosowany do poziomu sześciolatków, atrakcyjny i przystępny dla nich. Obecnie dzieci w tym wieku są bardziej rozwinięte niż te sprzed 20 lat. W zdecydowanej większości przypadków są gotowe, aby podjąć nowe wyzwania. Oczywiście w podejmowaniu decyzji rodzicowi powinna pomóc opinia nauczyciela z przedszkola. Powinien on na początku roku szkolnego przeprowadzić tzw. diagnozę przedszkolną dziecka, oceniając jego możliwości i potrzeby rozwojowe. Nauczyciel ma obowiązek zapoznać rodziców z wnioskami wynikającymi z takiego badania oraz z prowadzonymi przez cały rok obserwacjami. Na tej podstawie mogą oni ocenić stan przygotowania dziecka na pójście do pierwszej klasy. W przypadku gdy rodzic ma wątpliwości, potrzebuje dodatkowej pomocy i wsparcia, może dodatkowo skontaktować się z poradnią psychologiczno-pedagogiczną.

Trzeba pamiętać, że to rodzic ma prawo zdecydować o dalszej edukacji dziecka. Natomiast każdy dyrektor szkoły musi przyjąć do niej dziecko sześcioletnie, zapewniając mu możliwość dalszej edukacji.

Rodzice wciąż jednak częściej pozostawiają sześciolatka w przedszkolu. Argumentują, że szkoły są nieprzygotowane, a nauczyciele w tych placówkach nie bawią się z nim w kącikach zabaw, bo zajęcia odbywają się tylko w ławkach. Z kolei jeśli opiekun zdecyduje się pozostawić dziecko w przedszkolu, to czy nie będzie ono rozwijać się wolniej?

Nie może się zdarzyć, że dziecko sześcioletnie będzie się nudziło w przedszkolu. Nauczyciele nie powinni do tego dopuścić. I nie dotyczy to tylko sześciolatków. Młodsze dziecko też nie może nie mieć zajęć w placówce. Należy rozbudzać dziecięcą ciekawość poznawania otaczającej rzeczywistości i stawiać takie wyzwania, które odpowiadają jego potrzebom. Trzeba zaznaczyć, że w przedszkolu dzieci mogą się uczyć czytania i pisania, jeśli są do tego gotowe. Jednak lepiej byłoby, aby regularny kurs edukacyjny był prowadzony przez jednego nauczyciela w szkole. Nie powinno być tak, że jeden pedagog zaczyna naukę czytania z dzieckiem według określonej metody, a potem dziecko przechodzi do innego nauczyciela w szkole, który ma inny sposób nauczania. To samo dotyczy pisania. Dlatego warto, aby dziecko pięcioletnie w przedszkolu osiągnęło gotowość do nauki czytania i pisania, a jako sześciolatek rozpoczęło naukę w szkole.

Jeśli opiekunowie chcą wiedzieć więcej na temat edukacji szkolnej ich dziecka, zachęcam, aby udali się wcześniej do dyrektora szkoły podstawowej i nauczyciela, który będzie uczył sześciolatka, aby ci rozwiali wszelkie wątpliwości w tym zakresie. Zdecydowana większość szkół jest gotowa na obniżenie wieku szkolnego - przecież już teraz w prawie 90 proc. szkół podstawowych są dzieci sześcioletnie (w klasie pierwszej lub w tzw. zerówce). Dodatkowo przesunięcie obowiązku szkolnego o dwa lata powinno pomóc w lepszym przygotowaniu się wszystkich szkół na przyjęcie takich maluchów. Z raportu Głównego Inspektora Sanitarnego wynika, że w szkołach warunki bardzo się poprawiły i jest coraz lepiej. Na pewno są miejsca, gdzie można jeszcze coś poprawić, ale rodzice nie mają się czego obawiać. Placówki teraz wyglądają zupełnie inaczej, niż gdy oni do nich uczęszczali.

Resort edukacji jest w trakcie konsultacji projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty, który zakłada m.in. możliwość zapisywania dwulatków do przedszkola od 1 września 2013 r. Czy będzie to możliwe, skoro rekrutacja rozpoczyna się w najbliższym czasie?

Muszę przypomnieć, że ustawa jest w trakcie procedowania, więc ostateczne rozwiązania będą znane dopiero po jej przyjęciu przez Sejm. Już obecnie za zgodą dyrektora do przedszkola można zapisać malucha w wieku 2,5 roku. Uczestnictwo takiego dziecka w wychowaniu przedszkolnym jest uzależnione m.in. od tego, czy jest wolne miejsce w placówce. Do tego trzeba ocenić, czy w takim wieku maluch może uczestniczyć w zajęciach przedszkolnych, czy też może lepiej, aby został np. w żłobku. Wprowadzając taki przepis, umożliwiamy uczestnictwo dwulatków - w sytuacjach szczególnych - w wychowaniu przedszkolnym. Nie nakładamy żadnych obowiązków na dyrektora przedszkola, aby przyjmował takie dzieci. Jeśli jednak placówka ma doświadczenie w opiece nad 2,5-latkami, to nie będzie problemów, aby trafiały tam też dzieci młodsze. Jeśli rozwiązanie zostanie przyjęte w takim kształcie, już w sierpniu rodzic będzie mógł zwrócić się z pytaniem do dyrektora, czy istnieje możliwość przyjęcia dwulatka do przedszkola. Niemniej dwuletnie dzieci będą trafiać do takich placówek tylko w sytuacjach szczególnych.

Rozmawiał Artur Radwan

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.