Nauczanie naprzemienne. Szkoły średnie testują model być może dla całej oświaty
Utrzymanie zasady 50/50 to od trzech dni główne wyzwanie dla dyrektorów placówek ze stref żółtych. Oznacza, że co najmniej połowa uczniów musi realizować zajęcia w szkole, ale może to być znacznie więcej
Zmiana sposobu prowadzenia zajęć z uczniami szkół ponadpodstawowych, np. branżowych 1. i 2. stopnia, a także liceów, wynika z kolejnych obostrzeń, jakie w walce z epidemią, wprowadził rząd. W strefach żółtych w tych placówkach dyrektorzy muszą zorganizować kształcenie w systemie hybrydowym. W strefach czerwonych ma się ono odbywać całkowicie zdalnie. Premier nie wyklucza, że takie rozwiązanie zostanie wprowadzone również w szkołach podstawowych.
W dalszym ciągu w przypadku pojawienia się koronawirusa w szkole dyrektor musi o tym powiadomić właściwą powiatową stację sanitarno-epidemiologiczną. Wtedy również, nawet jeśli szkoła znajduje się w żółtej strefie, może zostać zarządzone przejście z trybu mieszanego na całkowicie zdalny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.