Pakiet wolności akademickiej już niebawem na uczelniach
Nauczyciel akademicki nie będzie m ó gł zostać pociągnięty do odpowiedzialności dyscyplinarnej za wyrażanie przekonań religijnych, światopoglądowych lub filozoficznych. Jeżeli takie postępowanie zostałoby wszczęte, sprawa trafi do komisji przy ministrze nauki, kt ó ra je uchyli. Tak wynika z nowelizacji ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce oraz ustawy o szczeg ó lnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2.
Pakiet wolności akademickiej wzbudził sprzeciw posłów opozycji. - To nie jest spór o prawo do ekspresji na uczelni, bo to prawo istnieje i jest świetnie uregulowane. To jest spór o prawdę, prawo do jej głoszenia w szkołach wyższych. Ta nowelizacja ogranicza naukę oraz autonomię uczelni - alarmowała podczas debaty nad nowelą Barbara Nowacka, posłanka KO. - Wszystkie gremia związane z uczelniami protestują przeciwko tej nowelizacji. Twierdzą, że ograniczy ona wolność, a uczelnie staną się hydeparkiem i prawda przestanie być ważna - przypomniała z kolei Krystyna Szumilas, posłanka KO.
- Nowelizacja jest konieczna z punktu widzenia wolności uczonych, swobody dyskursu i debaty na uczelni. Jest niezbędna dla zagwarantowania konstytucyjnych praw pracownikom akademickim, aby mogli w sposób nieskrępowany wyrażać swoje opinie i poglądy, również te niezwiązane z aktywnością naukową - przekonywał prof. Włodzimierz Bernacki, wiceszef MEiN.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.